Strona 8475 z 10680

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 16:14
autor: Smashing Pumpkins
DDK pisze:
06 lut 2020, 16:11
Smashing Pumpkins pisze:
06 lut 2020, 12:40
2500 + 200 premii na stazu w centrum finansowym to normalne pieniadze?
Z tą premią to poszaleli :rotfl4:
Ja sam sobie proponowałem to wynagrodzenie, oni się jeszcze nie ustosunkowali do tego :D wiesz tyle mniej więcej w innych działach mają tam stażyści, a ta premia to taka premia, że i tak ją dostajesz praktycznie zawsze całą.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 16:31
autor: Keres
czubatka pisze:
06 lut 2020, 15:25
futbolowa pisze:
06 lut 2020, 14:49
Bajka!
A tę księgarnię kojarzysz? :D
Spoiler:
Ja nawet tam byłem. Zrobić sobie zdjęcie na schodach bez nikogo w tle to rzecz prawie że niemożliwa. :P Bilet wstępu służył mi jako zakładka przy czytaniu książek, ale gdzieś mi się zapodział. :?

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 17:23
autor: DDK
Smashing Pumpkins pisze:
06 lut 2020, 16:14
Ja sam sobie proponowałem to wynagrodzenie, oni się jeszcze nie ustosunkowali do tego wiesz tyle mniej więcej w innych działach mają tam stażyści, a ta premia to taka premia, że i tak ją dostajesz praktycznie zawsze całą.
Ja w żaden sposób nie oceniam wynagrodzeń, tylko mówię, że zajebiście musi wyglądać zapis o premii 200zł. To już, jako pracodawca, wolałbym napisać, że podstawa ma 2700.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 19:18
autor: DDK
O jeeeezuuu. Człowiek od lipca był 40min na uczelni, teraz zbliża się sesja i zostały 4 egzaminy, z czego 2 mam, jak Wisła gra w Lubinie...

W dodatku jak pisałem, że zapisałem się na tą wycieczke integracyjną mojej uczelni, to dzisiaj wrzucili terminarz i Wisła gra wtedy w piątek w Gliwicach o 20:30... :/

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 20:03
autor: 19B10
DDK pisze:
06 lut 2020, 19:18
jak Wisła gra w Lubinie...
Stary stadion w Lubinie, to była arena, wspominam tą eskapadę bardzo dobrze 8)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 20:16
autor: Sergek
Sergek pisze:
03 lut 2020, 0:11
Znowu (moje standardowe raz na okolo 1.5 roku) sie zaangazowalem w znajomosc, poczulem i znowu dostalem jakims obuchem xD po ostatniej ktora z dnia na dzien okazalo sie wylatuje do Stanow na dlugo znowu dostalem jakims dziwnym ciosem jak bramka z Sunderlandem po rykoszecie od pilki plazowej.

Myslalem, ze z kazda kolejna taka sytuacja robi sie latwiej, a czuje jakby bylo odwrotnie. No ale w iscie polskim stylu odnioslem moralna wiktorie i moge sie czuc z siebie dumny.
naprawde myslalem, ze juz za ktoryms razem takie rzeczy przestaja mocno bolec, ale przyznam szczerze, ze dalej czuje sie jakby mnie jakis tir potracil 2/10 nie polecam

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 20:54
autor: DDK
19B10 pisze:
06 lut 2020, 20:03
DDK pisze:
06 lut 2020, 19:18
jak Wisła gra w Lubinie...
Stary stadion w Lubinie, to była arena, wspominam tą eskapadę bardzo dobrze 8)
Niestety ja byłem dopiero na nowym :(
Sergek pisze:
06 lut 2020, 20:16
naprawde myslalem, ze juz za ktoryms razem takie rzeczy przestaja mocno bolec, ale przyznam szczerze, ze dalej czuje sie jakby mnie jakis tir potracil 2/10 nie polecam
Coś takiego czułem miesiąc temu. Dziwne jest to, że rok temu potrafiłęm skończyć 4,5 letni związek i po tygodniu w miarę odżyłem, a teraz ledwo pół roku się spotykałem, a boli 3 razy bardziej. Ogólnie to z perspektywy tego krótkiego czasu to rozum podpowiada, że stało się bardzo dobrze, bo na dłuższą metę było za dużo rzeczy, które ciężko byłoby mi zaakceptować, a z drugiej nie spotkałem jeszcze nikogo kogo charakter i poczucie humoru byłyby tak idealnie dopasowane do mnie.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 23:15
autor: Sergek
DDK pisze:
06 lut 2020, 20:54
19B10 pisze:
06 lut 2020, 20:03
DDK pisze:
06 lut 2020, 19:18
jak Wisła gra w Lubinie...
Stary stadion w Lubinie, to była arena, wspominam tą eskapadę bardzo dobrze 8)
Niestety ja byłem dopiero na nowym :(
Sergek pisze:
06 lut 2020, 20:16
naprawde myslalem, ze juz za ktoryms razem takie rzeczy przestaja mocno bolec, ale przyznam szczerze, ze dalej czuje sie jakby mnie jakis tir potracil 2/10 nie polecam
Coś takiego czułem miesiąc temu. Dziwne jest to, że rok temu potrafiłęm skończyć 4,5 letni związek i po tygodniu w miarę odżyłem, a teraz ledwo pół roku się spotykałem, a boli 3 razy bardziej. Ogólnie to z perspektywy tego krótkiego czasu to rozum podpowiada, że stało się bardzo dobrze, bo na dłuższą metę było za dużo rzeczy, które ciężko byłoby mi zaakceptować, a z drugiej nie spotkałem jeszcze nikogo kogo charakter i poczucie humoru byłyby tak idealnie dopasowane do mnie.
Bez kitu :mrgreen: Swoj jeden pelnoprawny zwiazek (i pierwszy) konczylem na wiekszej wyjebce. Tutaj wszystko stalo sie mocno z dupy i z zaskoczenia to moze dlatego. Racjonalizuje sobie troche, ze moze moglibysmy to ciagnac bez wrzucania w to uczuc wiekszych, ale to by raczej nie wypalilo.

Dobrze sie na boksie wyplulem z sil teraz, to moze do jutra bede mial spokoj.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 23:38
autor: DDK
No to ja kończyłem, ale nie na wyjebce. Bolało, ale powiedzmy, że w miarę szybko przeszło, teraz dużo gorzej. A jeszcze mam przynajmniej tydzień przerwy od jakiegokolwiek wysiłku, więc niestety ja się nie mam jak wyżyć :(

Jeszcze wkurza mnie to, że po spotkaniu, gdzie wszystko skończyliśmy myślałem, że już się nigdy nie zobaczymy i w sumie byłoby mi to na rękę. No to oczywiście zrobili spotkanie firmowe tej firmy co nas przejmuje. My się zapisaliśmy całym regionem od razu, a potem wyszło, że podobno jest obowiązkowe dla wszystkich od nas, więc zakładam, że jeszcze jedno spotkanie niestety przede mną.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 23:41
autor: Sergek
Wiem co czujesz. Bedzie alkohol, to moze cos sie odpierdzielic, wiesz o tym :mrgreen:

Mi to mocno zrylo banie teraz i wlasnie najbardziej mnie dziwi to, ze myslalem, ze po ktoryms takim wydarzeniu troche normalniej do tego podchodzisz. Niestety to nie jest prawda z tego co widze. Poszedlbym na jakas impreze w weekend, ale szczerze to boje sie siegac po alkohol (tym bardziej majac telefon w kieszeni, a w domu raczej nie zostawie :mrgreen: ), bo to czuje jeszcze pogorszy samopoczucie.

W sumie jeszcze gorsze wydaje sie to, ze takie rzeczy mi dawaly z reguly motywacje do zapieprzania. A tutaj chyba cos peklo we mnie i jak ostro cisnalem przez ostatnie 2-4 miesiace, tak teraz kompletnie mi motywacja zniknela i przesiedzialbym w pokoju najchetniej wolny czas.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 06 lut 2020, 23:43
autor: cloner
DDK pisze:
06 lut 2020, 23:38
Jeszcze wkurza mnie to, że po spotkaniu, gdzie wszystko skończyliśmy myślałem, że już się nigdy nie zobaczymy i w sumie byłoby mi to na rękę
A chyba coś pisalismy o związkach w pracy? Że więcej minusów? Ale mogę się mylić, bo to dawno było.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 lut 2020, 0:14
autor: DDK
Sergek pisze:
06 lut 2020, 23:41
Wiem co czujesz. Bedzie alkohol, to moze cos sie odpierdzielic, wiesz o tym
ja akurat po alko nie robię głupich rzeczy, więc o to się nie boję. Bardziej chodzi o to, że wiedząc, że nic z tego nie będzie, wolałbym uniknąć niezręcznych sytuacji.

Krótko mówiąc trzeba się zając czym innym. Czymkolwiek.
cloner pisze:
06 lut 2020, 23:43
A chyba coś pisalismy o związkach w pracy? Że więcej minusów? Ale mogę się mylić, bo to dawno było.
Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Mogę poznać kobietę w pracy, w szkole, w autobusie czy w saunie - jeśli mi się spodoba i będzie szansa na jakiś sensowny związek to akurat miejsce poznania nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Co więcej - chyba, pomimo tego, jak wyszło, to nie żałuję, że w to wszedłem. Z bardzo wielu przyczyn, których pewnie nikt tutaj nie ma ochoty czytać ;)

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 lut 2020, 0:17
autor: Sergek
A i jeszcze tak sobie pomyslalem, ze przyzwyczailem sie do regularnego spania z kims :mrgreen: chyba kupie sobie jakiegos misia

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 lut 2020, 0:24
autor: DDK
To jest zajebista sprawa, ale jak ostatnio byłem z jakąś laską gdzieś na weekend to jednak nie to samo.

Domek nr 10 (temat luźny)

: 07 lut 2020, 0:54
autor: Sergek
DDK pisze:
07 lut 2020, 0:24
To jest zajebista sprawa, ale jak ostatnio byłem z jakąś laską gdzieś na weekend to jednak nie to samo.
No nie jest. I dlatego sie boje, ze zrobie cos glupiego i sie odezwe do niej w pewnym momencie.