Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 802

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 24 lis 2012, 17:12

O tym kto jakie nosi okulary dyskutowaliśmy i nie chce mi sie kolejny raz przytaczać kompromitujących cię fragmentów.Wcale mnie zresztą nie dziwi, że nie widzisz różnicy pomiędzy tym co gramy teraz, a tym co było wtedy kiedy stwarzaliśmy mnóstwo sytuacji ni nie mieliśmy problemów ze strzelaniem bramek.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 24 lis 2012, 17:22

Obrona w w tym sezonie to jedna wielka komrpmitacja a środek pola u nas nie żyje poza przebłyskami.Skrzydłowi sa tragiczni.Wyniki w tym sezonie to forma napastników.


Teraz oglądaj mecz i przecieraj oczy ze zdmienia, nie ma gra Roo i RVP - nie ma Manchesteru bo w pomocy i obronie jesteśmy żałosni, ale nic poi tym co wyspisujesz tutaj wcale mnie nie dziwi że teraz sie obudziłeś.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 24 lis 2012, 18:03

Kiedy mamy nadrabiać bilans bramkowy jak nie w takich meczach? Prowadzimy 3-1 i zamiast sieknąć sobie jeszcze 2-3 brameczki i nadrobić bilans to stajemy. Powell wchodzi na skrzydło. I nie piszę tylko to dlatego, że mi nie pokryło typ w BPU, chociaż oczywiście to ma znaczenie na moje poirytowanie :maruda:

Co do meczu. Wstrzymałem się z ocenami do końca spotkania, bo spodziewałem się, że tak to się skończy. Bez przesady przegrać z ciołkami z QPR. Ale to nie zmienia faktu, że to kolejny mecz w tym sezonie potwierdzający moją tezy z okienka. Środek pola wymaga wzmocnienia i skrzydło. Nie ma Valencii i Naniego to jest tam baaardzo średnio. Już to pisałem, że Welbeck mnie tam nie przekonuje, a Young to nie jest najwyższa klasa.

W środku mamy dwóch dziadków którzy zbyt często już zawodzą. Gościa po chorobie, chimerycznego Brazylijczyka i nierównego Młokosa. Jedyny pewniak to Carrick.

Ale jak się nie ma co się lubi to trzeba grać tym co jest. I już od paru tygodnii piszę, że w tym momencie podstawowym środkiem powinien być Anderson-Carrick. Brazylijczyk jest w formie i po prostu grać musi, potwierdza to w kolejnym spotkaniu. Scholes i Giggs są dobrzy na drugie połówki jak trzeba uspokoić mecz, ale w podstawowym składzie już coraz rzadziej powinni występować. Szczególnie ten drugi.

I tak to powinno teraz wyglądać, a już w zimie bym tam kogoś sprowadził.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 24 lis 2012, 18:07

Mecz pokazał że na gwałt trzeba nam kogoś do środka bo ja w forme Ando nie wierze choć dzisaj super. Scholes i Giggs niestety nadają sie na koncowki i moim zdaniem to ostatni ich sezon bo fizycznie nie są już wstanie rywalizować.

Marwi mnie jedna rzecz, poza obroną i środkiem pola o ktorych się mówi posypała się nam gra skrzydłowymi,Young to jakiś zart obecnie, LAV grał ostatnio dramat a Naniego raczej sprzedamy.
3 punkty są ale mecz nie nastawil mnie optymistycznie bo to tylko QPR .

Podpisuje się pod postem Kamila i jestem pewny że za 2 mecz Ando zacznie grac piach jak zawsze, niestety taki jest obraz. Evans niesamowicie sie rozwija przy tych golach, kto by pomyślał że facet ktory lata nie strzalał gola w MU(rok temu chyba z wolves) nagle strzla ich dość sporo jak na obrońce :mrgreen:

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 24 lis 2012, 18:33

Wyszlibyśmy środkiem Clev-Anderson i pewnie lepiej by to wyglądało od samego początku. Nie czaje Ferga w tej kwestii :roll:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 24 lis 2012, 18:39

Można odetchnąć, są 3 punkty i to jest w tej chwili najważniejsze bo mogło być naprawdę źle gdyby Cisse podał do Mackie'go przy 0:1. Niby wygrywamy 3:1 ale z gry trudno być zadowolonym. Pierwsza połowa tragiczna, druga wyglądała na początku równie źle, na szczęście z pomocą przyszły zmiany, młodszy Ferdinand i nieudolność graczy QPR w kryciu przy kornerach. Potem już się posypali i było wiadomo, że praktycznie jest po meczu, w końcu nie ma przypadku w tym, że jeszcze w tym sezonie w lidze nie wygrali.

Podstawowy problem jaki mamy to decyzje Fergusona, który ostatnio decyduje się grać środkiem złożonym z dwóch statycznych graczy. W rezultacie otrzymujemy grę na stojaka i brak ruchliwości co jest niezbędne jeśli dalej mamy strzelać bramki. Dzisiaj to było aż nadto widoczne. Swoją drugą trudno wyobrazić sobie w lidze lepszego przeciwnika niż rozbite QPR do grania bardziej dynamicznymi pomocnikami. Fletchera trochę ratuje dziś bramka ale widać jak na dłoni, że to jest inny gracz niż sprzed choroby i trudno na nim opierać pomoc. Dziwi mnie trochę oszczędne granie Cleverleyem w ostatnim czasie, który pokazywał się z niezłej strony. Anderson zawsze miał problem ze stabilizacją formy i kilka razy był wymieniany do odstrzału ale skoro już złapał gaz to można to wykorzystać, jego dzisiejsze wejście zdecydowanie rozruszało pomoc, asysta przy golu Hernandeza bardzo fajna. Inna sprawa, że nawet jak łapał formę to na przeszkodzie stawały poważne kontuzje, wypada tylko liczyć, że teraz będzie inaczej.

Faktem jest zniżka formy naszych skrzydłowych. Niech świadczy o tym to, że Rooney czy Welbeck tam biegając nie wyglądają wcale gorzej od naszych nominalnych skrzydłowych.

O Groszku nawet nie ma co pisać, gość jest po prostu maszyną. Z tego co zauważyłem przy golu Evansa można mu zapisać asystę. Słabszy mecz za to zagrał Robin.

Cieszy, że znowu odwracamy mecz i wyciągamy 3 pkt mimo, że ewidentnie nie szło (to już chyba 6 raz w lidze w tym sezonie jeśli dobrze liczę), martwi to, że wyszliśmy na ten mecz kompletnie bez koncentracji i graliśmy bardzo lekkomyślnie. Krycie i zaangażowanie w grę w pierwszych 60 minutach fatalne, zwróćcie uwagę na krycie przy bramce dla QPR. Podejrzewam, że gdyby dziś po drugiej stronie biegała ogarnięta w ataku drużyna to przy takiej postawie dostalibyśmy kilka bramek. Dziwi też, że pamiętając w jak dramatycznych okolicznościach przegraliśmy tytuł bilansem w poprzednim sezonie teraz mając dogodne okazje w końcówce Hernandez zamiast nabijać licznik bawi się w efektowne piętki w polu karnym zamiast wykończyć akcję.

Co do transferów i całej dyskusji o pomocy. W ostatnim czasie przechodzimy swoistą rewolucję. Problemem Fergusona jest jak skutecznie zbalansować tę formację aby wnosiła zarówno większą ruchliwość do ataku ale i gwarantowała wsparcie dla defensywy i stabilność na tyłach. W ostatnich latach świetności nasz środek opierał się na Rudym, Carricku i Giggsie. Nasze niedawne transfery i profil nowych graczy niejako wymusza żeby przynajmniej jeden z naszych środkowych pomocników wnosił więcej dynamiki i energii do poczynań ofensywnych, innymi słowy potrzebny jest najlepiej ktoś silny kto pomoże zdominować środek pola ale i będzie potrafił podpiąć się pod akcje ofensywną. Inna kwestia to, że nie mamy w zasadzie alternatywy w przypadku braku Carricka, Ferguson chyba widzi w tej roli Fletchera ale IMO to nie jest dobre rozwiązanie.

Swoją drogą kogo widzicie w zimie jako potencjalne wzmocnienie o wyżej wymienionym profilu? Ja w zimowym okienku transferowym nie widzę żadnego dostępnego gracza, który spełniałby te kryteria.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 24 lis 2012, 19:42

Swoją drogą kogo widzicie w zimie jako potencjalne wzmocnienie o wyżej wymienionym profilu? Ja w zimowym okienku transferowym nie widzę żadnego dostępnego gracza, który spełniałby te kryteria.
Dembele? :P Szczerze mówiąc ja słabo śledzę inne ligi, więc Ci nie wymienię. Dużo się plotkuje ostatnio o Strootmanie na twiterze min. ten zipek co pisał o Dembele w sierpniu :P Jest jeszcze ten Wanyama.

Nie wiem kto, ale ktoś przyjść powinien. Oczywiście nie mówię, żeby sprowadzać byle co na siłe. Ale ktoś kto będzie lepszy od tego co mamy, bo kolejnego nie pewnego nam nie trzeba. Od tego mamy scoutów, żeby kogoś takiego znaleźli.

Warto jeszcze podkreśli dwie rzeczy odnośnie dzisiejszego spotkania. Pierwsza to kolejne gole po rożnych. Które to już w tym sezonie, dwucyfrówka chyba jest. Kiedyś narzekałem na to jak wykonujemy rzuty rożne, a teraz non stop walimy z nich gole. Fergie znalazł chyba jakąś tactic killer na rożne jak na FM :lol:

Druga to kolejny gol Evansa i kolejne jego dobre spotkanie. Chłopak z wyśmianego na każdym kroku gracza, niespotrzeżenie staje się jednym z najlepszych obrońców ligi. A na pewno w tym sezonie jest naszym najlepszym CB.

Aha i okazuje się, że absencja Valencii jest spowodowana urazem. Kto do cholery w tym klubie odpowiada za przygotowanie fizyczne, powinien natychmiast zostać wyp. dyscyplinarnie [']

Awatar użytkownika
Bouma
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 604
Rejestracja: 21 sie 2012, 14:41
Reputacja: 128

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bouma » 24 lis 2012, 20:03

Kamil232 pisze:Dembele? :P Szczerze mówiąc ja słabo śledzę inne ligi, więc Ci nie wymienię. Dużo się plotkuje ostatnio o Strootmanie na twiterze min. ten zipek co pisał o Dembele w sierpniu :P Jest jeszcze ten Wanyama.
O Strootmanie mówi się od dłuższego czasu dużo, a od pewnego jeszcze więcej, w kontekście transferu do United, ale też nie wiem, czy do takiego transferu mogłoby dojść w zimie - włodarze PSV zarzekają się, że osłabiania drużyny w zimowym okienku na pewno nie będzie i lidera Eredivisie łatwo zrozumieć - tym bardziej, że Stro to ich najlepszy zawodnik.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 24 lis 2012, 20:25

Nie rozumiem co by miał dać nowy CM w tym meczu. Clev czy Ando jak grają to pokazują się z dobrej, albo bardzo dobrej strony a w lidze i tak Fergie wypuszcza Giggsa, Scholesa czy Fletcha. Jakość jest, ale jakoś jej nie chcemy wykorzystywać.

MGiggsie, pewnie nie mamy pomocy i obrony. W ogóle jesteśmy żenujący i tylko Roo z RvP powodują, że jakimś cudem utrzymujemy się w topie. Obraz nędzy i rozpaczy. Nic że Evans, Rafael czy Evra należą obecnie do najlepszych zawodników w lidze na swojej pozycji. A nie sorry - to różowe okulary. Już zdjemuje!

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 24 lis 2012, 21:51

Ta Cleverley w meczu z Chelsea pokazał niesamowitą wręcz jakość...k..

Evans Evra Rafa najlepsi a nasza gra defensywna jest dramatyczna w tym sezonie,wystarczy zobaczyc ile tracimy goli. Nie róbmy sobie żartów.

Duet Cleverley-Ando nie ma prawa bytu i to wiadomo od dawna ale pozwól że Ci przypomne bo taktycznie mało ogarniasz w cholere- żaden z nich nie jest dobrym taktycznie piłkarzem w odbiorze(jak np caras) a takiego piłkarza SAF potrzebuje do lat i nigdy duet młodzików nie będzie grał ze sobą....poszukaj sobie kto o tym pisał już w tamtym sezonie :lol:
W ofensywie się to ogląda ale żaden z nich nie potrafi asekurować stoperów. w systemie 4-4-2 nie ma to prawa bytu,Ferguson musi mieć w środku ogarniętego w odbiorze piłkarza który świetnie się ustawia,zaufał rok temu Ando iTomowi jednak co mecz rywale mieli w cholere duzo miejsca w środku i oddawali mase strzałów.

Nie rozumiem też zachwytów nad Tomem bo poza paroma meczami(świetny z arsenalem,piekny gol ze srokami) gra średnio albo słabo(Chelsea) i co najwyżej może być fajnym uzupełnieniem kadry a nie graczem 1 wyboru.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 24 lis 2012, 22:26

Trzeba nam pewniaka w środku pola. Kogoś klasowego jak Roo czy RVP w napadzie. Cleverley i Anderson potrafią zagrać świetnie, ale nie są równi. I nie gwarantują co tygodniowego wysokiego poziomu.

To tak jak Fergie wzmocnił atak mimo talentu Welbecka. Jeszcze za wcześnie opierać całą pomoc o Cleva. A Anderson cóż trochę już długo czekamy na to, aż wejdzie na najwyższy poziom. I wątpię czy się doczekamy, zresztą jeszcze nie dawno sam go mocno krytykowałeś, a teraz się okazuje, że nie można sprowadzić kogoś kto da nam więcej niż on?

Teraz jest w formie i powinien grać. Pytanie tylko jak ją długo utrzyma. Niech w końcu udowodni to, że można na nim oprzeć środek pola na najbliższe lata. Czas najwyższy.

Środek pola wymaga wzmocnienia nie od dziś. Ratujemy się kolejny rok punktami, ale tak naprawdę nasza gra poza początkiem tamtego sezonu i paroma spotkaniami nie zapiera dechu w piersiach.Mówię tutaj oczywiście w porównaniu z topem światowym. Że wychodzimy i robimy swoje niezależnie od przeciwnika. Zbyt często zdarzają się mecze bezbarwne gdzie dzięki indywidualnościom i woli zwycięstwa wygrywamy. Oczywiście nie można grać non stop znakomicie, są mecze gdzie trzeba strzelić jednego gola więcej i zapomnieć. Ale w ostatnich sezonach tego jest zbyt dużo.

Zdaje sobie sprawę, że kupić kogoś do nas nie jest łatwo. Bo zawodników do nas pasujących o odpowiedniej klasie lepszej niż to co mamy, na rynku sporo nie jest. Dlatego do dziś żałuje choćby tego Dembele. Tym bardziej po tym co pokazuje w Spursach. Ale cóż jego nie będzie, trzeba poszukać kogoś innego. Bo obawiam się, że kolejny sezon może znowu czegoś w ostatecznym rozrachunku zabraknąć. A choćby w starciach z RM, Barca czy Bayernem naszego środka pola w ogóle nie widzę.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 25 lis 2012, 0:39

I wątpię czy się doczekamy, zresztą jeszcze nie dawno sam go mocno krytykowałeś, a teraz się okazuje, że nie można sprowadzić kogoś kto da nam więcej niż on?
Zacznę od początku. Nie lubię permanentnego narzekania. Już jakiś czas temu wypowiadałem się nt stanu naszego środka pola i jego braków. Wskazałem idealny wg mnie typ zawodnika i o ironio, po wielu miesiącach większość już zgadza się, że to nie grajek ala Sneijder jest brakującym fragmentem naszej układanki. Problem jest również taki, że niezwykle trudno znaleźć dla nas odpowiedniego kandydata, bo rzadko która klasowa drużyna gra obecnie dwójką w środku pola. Tutaj widzę problem, z którym trzeba się będzie w końcu zmierzyć. Nie widzę jednak sensu w tym, aby niemal co tydzień wspominać o tym. Okienko zamknięte, trzeba sobie radzić, a materiał którym dysponujemy IMO jest zacny(nie idealny )i jestem przekonany, że stać nas na dużo więcej niż to co pokazaliśmy w dwóch poprzednich ligowych starciach.

Widzę również, że Anderson wcale w tym sezonie nie jest chimeryczny. Jak dostaje szanse, to już wykorzystuje. Bardzo rzadko w ostatnim czasie zawodzi i na pewno zasługuje na to, żeby grać częściej. Oczywiście, można mówić że to oferma i wcześniej czy później wróci do dyspozycji z poprzednich sezonów, ale tutaj wracamy do punktu wyjścia - są pozytywne przesłanki, więc na kij będę narzekał?
Widzę, że Carrick nie jest w najwyższej dyspozycji, widzę że skrzydła wyglądają blado, więc naturalne jest dla mnie, żeby postawić na tych, co akurat wyglądają dobrze. I w moim mniemaniu tak jest właśnie w przypadku Cleva i Ando. Są zresztą na tyle młodzi, że kto wie co będzie jak się na nich zacznie stawiać regularnie (nie mówię, że w każdym meczu, bo w niektórych będą musieli mieć kogoś do pomocy). Mamy doskonały przykład z Evansem, jak we futbolu wszystko może się szybko zmienić.

PS
jaki chciałbym widzieć skłąd na WHU?

.....DDG
Rafael, Evans, Rio, Pat
.......Carrick........
....Clev......Ando
.....RvP.......Rooney
.......Hernandez

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 25 lis 2012, 1:24

Zacznę od początku. Nie lubię permanentnego narzekania. Już jakiś czas temu wypowiadałem się nt stanu naszego środka pola i jego braków. Wskazałem idealny wg mnie typ zawodnika i o ironio, po wielu miesiącach większość już zgadza się, że to nie grajek ala Sneijder jest brakującym fragmentem naszej układanki. Problem jest również taki, że niezwykle trudno znaleźć dla nas odpowiedniego kandydata, bo rzadko która klasowa drużyna gra obecnie dwójką w środku pola. Tutaj widzę problem, z którym trzeba się będzie w końcu zmierzyć. Nie widzę jednak sensu w tym, aby niemal co tydzień wspominać o tym. Okienko zamknięte, trzeba sobie radzić, a materiał którym dysponujemy IMO jest zacny(nie idealny )i jestem przekonany, że stać nas na dużo więcej niż to co pokazaliśmy w dwóch poprzednich ligowych starciach
Permanentne pisanie, że wszystko jest ok, kiedy nie jest to żadne rozwiązanie. To jak myślenie, że po zbiciu termometra zniknie temperatura.

To jest tak oczywiste, że trzeba nam wzmocnienia w środku pola, że aż frustrujące. Wszyscy to widzą, tylko Fergie z uporem maniaka nie. Ciągle jest grana ta sama historia, człowiek siada do meczu i widzi ciągle ten sam problem, więc dlatego potem o nim pisze.

Co do gracza ala Sniejder to akurat ja byłem orędownikiem sprowadzanie Modrica do środka pola i nadal uważam, że on by również był rozwiązaniem. Bo to młodsza wersja Scholes'a, skoro teraz Fergie z uporem maniaka nim gra i skoro przez parę lata środek Scholes-Carrick, dawał radę to sądzę, że z Chorwatem by było podobnie. Ale skoro on jest niedostępny, a inna gracza tego typu tej klasy nie ma, to trzeba szukać innych rozwiązań.
Widzę również, że Anderson wcale w tym sezonie nie jest chimeryczny. Jak dostaje szanse, to już wykorzystuje. Bardzo rzadko w ostatnim czasie zawodzi i na pewno zasługuje na to, żeby grać częściej. Oczywiście, można mówić że to oferma i wcześniej czy później wróci do dyspozycji z poprzednich sezonów, ale tutaj wracamy do punktu wyjścia - są pozytywne przesłanki, więc na kij będę narzekał?
Przecież akurat o Andersonie to ja od paru tygodni piszę, że powinien grać. Więc nie bardzo wiem o co kaman. Problem jest taki, że skoro przez parę lat nie był w stanie przez parę miesięcy utrzymać wysokiej formy, to choćby rachunek prawdopodobieństwa wskazuje, że należy być ostrożnym co do jego dyspozycji na dłuższym dystansie. My jesteśmy Manchester United drużyna aspirująca do najlepszej na świecie i w pierwszej 11 powinniśmy my mieć zawodników co do których należałoby mieć pewność co do ich klasy, a nie liczenie na paro tygodniowe zrywy jednego czy drugiego gracza. Forma jest tymczasowa, klasa permanenta. I dlatego jak się wstawia do napadu takiego Roo to może mieć słabszą formę przez jakiś czas, ale każdy zna jego klasę, to samo z RVP etc. W przypadku naszych środkowych pomocników tak nie jest.
Zbyt często jak na klub tej klasy zawodzą.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 25 lis 2012, 3:08

IMO prawda jest gdzieś pośrodku. Z jednej strony Ferguson z sobie tylko znanych przyczyn nie inwestuje w pomoc tak ochoczo jak w ostatnich latach robi to z atakiem i obroną, które teoretycznie mieliśmy dobrze obsadzone a on i tak dokładał tam perspektywicznych bądź uznanych zawodników. Od kilku dobrych lat pisze się o niezbędnym wzmocnieniu środka, kadra się starzeje a następcy wciąż nie przekonali nas na tyle żeby móc tylko z nimi wiązać przyszłość. Ferguson kupił Kagawę czyli gracza, który w teorii powinien rozwiązać problem braków kreatywności w drugiej linii ale jest też graczem, który w naszym zespole wymaga dodatkowego wsparcia z tyłu aby na jego obecności nie ucierpiała defensywa. Z drugiej strony mam podobnie jak red też odczucie, że Szkot nie wykorzystuje do końca w środku pola potencjału jakim dysponuje stawiając zbyt często przede wszystkim na doświadczenie wiekowych już zawodników. Ustawienie, które proponujesz w chwili obecnej wydaje się najbardziej sensowne z tych jakimi dysponujemy tyle, że chyba kłóci się z rolą jaką widzą dla siebie Rooney i Van Persie choć chętnie przetestowałbym taki wariant w meczu z WHU.

Mam wrażenie, że Szkot też jest nieco rozdarty. W pewnym sensie można powiedzieć, że sukcesy ostatnich lat zawdzięczaliśmy głównie świetnej postawie w defensywie, rekordy minut bez straty gola w lidze i LM, przede wszystkim żelazna konsekwencja w poczynaniach defensywnych a z przodu zawsze ta jedna albo dwie bramki wpadały, to była nasza recepta na sukces. Po drugiej porażce z Barceloną w finale LM coś w Szkocie się zmieniło i zaczął nieco modyfikować skład pod kątem ataku, stąd mocne transfery zawodników stricte ofensywnych jak Kagawa i Van Persie mimo, że wydawało się, że będziemy polować na zawodników o innym profilu. Tu też jest to rozdarcie Fergusona, o którym wspomniałem, z jednej strony buduje drużynę skierowaną na atak, to przynosi zamierzony efekt w postaci wyników i fajnej gry z przodu ale z drugiej ma problem żeby odpowiednio zbalansować drużynę jeśli chodzi o defensywę stąd słabsza postawa na tyłach i w ostatnich meczach wystawianie w środku pola graczy doświadczonych, bardziej statycznych i mniej wnoszących do gry ofensywnej ale i teoretycznie gwarantujących większy spokój z tyłu i kontrolę nad poczynaniami w środku pola.

W tej chwili wygląda na to, że niestety coś za coś albo stawiamy na ofensywę ale godzimy się się na to, że wychodzimy z otwartą gardą albo usiłujemy wzmocnić tyły poprzez wprowadzenie do środka graczy bardziej defensywnych ale godzimy się też na to, że z przodu nasze poczynania mogą czasem przypominać męki z poprzedniego sezonu. Być może taki zawodnik jak Yaya by rozwiązał nasze problemy w środku tyle, że wielu dostępnych graczy o podobnym profilu na rynku niestety nie widać.

Inna rzecz, że dzisiaj problemem był nie tyle brak klasowych graczy w naszym składzie o ile ich niewłaściwy dobór przez Szkota do wyjściowej jedenastki. Nie było komu dać energii ze środka pola bo Fergie zdecydował się na dwóch najbardziej defensywnych i statycznych graczy w środku jakimi dysponował w tym meczu. QPR nawet mimo tego, że słabo radziliśmy sobie we wspieraniu tyłów nie było drużyną, która mogła nam poważnie zagrozić co pokazywali i dziś i w poprzednich spotkaniach.

Jeszcze jedna kwestia to obniżka formy naszych skrzydłowych. Mamy graczy tej klasy na tych pozycjach, że przy dobrej formie Naniego, Valencii i Younga gracze tej klasy co Robin, Roo, Hernandez czy Welbz są w stanie spokojnie siekać bramki jak wściekli, gorzej jak te skrzydła nie funkcjonują jak trzeba, wtedy wkrada się nerwowość i próby poszukiwania innych rozwiązań a także przerzucenia odpowiedzialności za stwarzanie dogodnych okazji na inny sektor boiska. Dziś z pomocą przyszły kornery ale następnym razem możemy nie mieć tyle szczęścia.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 25 lis 2012, 9:01

Jeszcze bardziej frustrujące jest to, że za każdym razem można napisać, że nie jest wszystko ok, a i tak rozmówca nie chce tego widzieć. Co do reszty to pisać mi się nie chce, bo wszystko jest(było) w moich postach.

Wiele dobrego napisał Morrow, a szczególnie :
Inna rzecz, że dzisiaj problemem był nie tyle brak klasowych graczy w naszym składzie o ile ich niewłaściwy dobór przez Szkota do wyjściowej jedenastki.
O to właśnie chodzi. problem jest jednak taki, że Fergie nie uczy się na błędach. Tyle tylko, że zastanawiam się czy to nie jest czasem strategia przebiegłego staruszka ;) Może znając historię urazów Cleva i Ando woli spokojnie szafować ich siłami i dopiero na wiosnę spuścić ich ze smyczy ? ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”