Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 sty 2009, 15:18
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 04 sty 2009, 15:27
mistyk
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 sty 2009, 16:01
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 04 sty 2009, 16:50
Babel
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 sty 2009, 17:19
No i właśnie w tym problem Babel, że to o czym piszesz jest nie do zmierzenia.Babel pisze:prawda jest taka że gdyby nie błąd arbitra istnieje duże prawdopodobieństwo że wynik nie uległ by zmianie. Nawet gdyby Barca cisnęła jeszcze bardziej.
Ty nie odwróciłeś sytuacji tylko stworzyłeś nową. Mallorca nie odkryła się po stracie drugiej bramki. Grała tak samo jak wcześniej. Wprowadzenie świeżych piłkarzy nie spowodowało zmiany w ich stylu gry.Babel pisze:Inaczej odwróć sytuacje, że to Mallorca strzela gola ze spalonego na 2-1 a potem odkryta Barca traci jeszcze trzecią bramkę.
Nie. Chodzi o to, że strzeliliśmy trzy bramki z czego dwie na pewno prawidłowe. Tyle jeśli chodzi o fakty a nie przypuszczenia.Babel pisze:Chodzi o to kto ma więcej posiadania piłki i przewagę?
No i właśnie dlatego nie napisałem, że sędzia wypaczył wynik spotkania skoro mylił się często, ale w obie strony. Błędy na korzyść Barcelony znaczą dla mnie dokładnie tyle samo co błędy na korzyść rywala. Jeżeli istnieje jakiś inny miernik to podaj. Będziemy liczyć razem.Babel pisze:Podobnie jak z tymi faulami, bo one idąc Twoim tokiem myślenia nie zmieniły one wyniku spotkania. Skoro bramka ze spalonego nie zmieniła to jakieś tam faule na pewno nie.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 04 sty 2009, 17:36
Babel
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 sty 2009, 20:59
Jak policzysz bramki (prawidłowe) to wyjdzie na to, że Barcelona zdobywała dwie a Majorka jedną. Nijak nie da się osiągnąć innego wyniku w tym działaniu.Babel pisze:Jak zaczniemy premiować drużyny punktami za odgwizdane/nieodgwizdane faule lub żółte/czerwone kartki czy ilości sytuacji bramkowych to być może nie wypaczył. Póki co liczymy bramki.
No jasne. To tak samo oczywiste jak to, że przy remisie piłkarze Barcelony z jeszcze większą determinacją starali się strzelić zwycięską bramkę. Co zresztą miało miejsce.Babel pisze:Fakt nie wszystko jest zmierzalne, ale bardziej prawdopodobne jest, że przy remisie piłkarze Majorki jeszcze z większą determinacją broniliby wyniku.
Mi szczerze mówiąc też nie. Wróżenie z fusów to słaby temat do rzeczowej dyskusji a jeżeli skupimy się na samych faktach to wyjdzie nam to co napisałem w pierwszym zdaniu tego posta.Babel pisze:Nie chcę się nad tym rozwodzić
Tego akurat nie rozumiem. Pewnie jakieś włoskie klimaty. Mój udział w dyskusji o bramce Maicona ograniczył się chyba tylko do wyśmiania decyzji arbitra co raczej nie powinno dziwić bowiem była ona totalnie absurdalna. Nieporównywalnie bardziej od wczorajszego bądź co bądź trudniejszego do oszacowania spalonego.Babel pisze:Widzę, że stosuje się różne kryteria w stosunku do różnych drużyn
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 04 sty 2009, 21:11
Imo karny powinien być również za rękę (ręce) w polu karnym Mallorki, kiedy to Henry wrzucał piłkę z lewej strony. Sytuacja warta rozpatrzenia.Mentor pisze:oraz być może nie dyktując karnego dla Barcelony (sytuacja z Puyolem)
Keres
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 04 sty 2009, 21:18
mistyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 sty 2009, 21:29
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 04 sty 2009, 21:31
Babel
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 sty 2009, 21:58
Oczywiście, że nie można tego przyjąć i ja tego w żadnym razie nie przyjmuję. Tyle tylko, że tak samo nie można przyjąć, że nie strzelilibyśmy gola. Źle mówię?RealFan pisze:nie mozna jednak przyjac takiego czegos, ze toure strzelil potem bramke wiec bysmy wygrali i tak. albo, ze na pewno bysmy bardzo sie starali strzelic wiec na pewno bysmy strzelili.
Każdy nieprawidłowo uznany gol zdobyty przy stanie remisowym wypacza wynik meczu? Moim zdaniem trochę za dużo powiedziane.RealFan pisze:co by nie mowic uznanie nieprawidlowego gola w sytuacji, gdy wynik jest remisowy ma ogromny wplyw na dalsze losy spotkania i jak najbardziej mozna to uznac za wypaczenie wyniku.
To był właśnie błąd przy ocenie spalonegoRealFan pisze:nawet blad przy ocenie spalonego na pewno nie jest rowne uznaniu nieprawidlowej/nieuznaniu prawidlowej bramki
Przewidywania nie są w żadnym razie faktami. Zwłaszcza, że do zdobycia bramki wystarczyć może chociażby jeden rzut rożny.RealFan pisze:lecz fakty sa takie jakie sa
Wiem o tym. Wczoraj arbiter mylił się w obie strony, ale najbardziej spektakularny i poważny w skutkach błąd popełnił niewątpliwie na korzyść Barcelony. Tyle tylko, że sam pisząc różne możliwe scenariusze powinieneś wziąć pod uwagę jak potoczyłby się mecz gdyby sędzia zrobił to czy tamto jeszcze przed feralną 76 minutą.RealFan pisze:pogodzic sie z tym, ze sedzia tez czasem moze barcelonie pomoc, a nie jedynie szkodzic
Pozdrawiam fieldy'ego i jego kumpla EboueBabel pisze:arbiter dyktuje rzut wolny po faulu którego nie było, piłkarz zamienia go na bramkę.
Nie za bardzo rozumiem. Jeżeli Messi strzela bramkę z karnego (albo Xavi z wolnego), którego nie powinno być to gol jest nieprawidłowy i tyle.Babel pisze:arbiter dyktuje rzut wolny po faulu którego nie było, piłkarz zamienia go na bramkę. Można śmiało stwierdzić, że sędzia zdecydowanie wpłynął na rezultat, lecz patrząc z Twojego punktu widzenia przecież nie można zawodnikowi odbierać tego, że strzelił prawidłowego gola.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: R.A.B. » 04 sty 2009, 22:25
R.A.B.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 sty 2009, 22:44
dobrze. jednak moje rozumowanie z twoich wczesniejszych wypowiedzi bylo troche inneMentor pisze:Oczywiście, że nie można tego przyjąć i ja tego w żadnym razie nie przyjmuję. Tyle tylko, że tak samo nie można przyjąć, że nie strzelilibyśmy gola. Źle mówię?
a bardziejMentor pisze:Nie. Chodzi o to, że strzeliliśmy trzy bramki z czego dwie na pewno prawidłowe. Tyle jeśli chodzi o fakty a nie przypuszczenia.
czyzby moje wnioski byly zbyt daleko idacymi?Mentor pisze:Jak policzysz bramki (prawidłowe) to wyjdzie na to, że Barcelona zdobywała dwie a Majorka jedną. Nijak nie da się osiągnąć innego wyniku w tym działaniu.
kazdy nieprawidlowo uznany czy nieslusznie nieuznany gol ma bezposredni wplyw na wynik spotkania, stad dla mnie zawsze jest to wypaczeniem wyniku. kazda bledna decyzje majaca ten bezposredni wplyw na wynik traktuje wlasnie w ten sposob. nawet jesli jest to ostatnia akcja meczu i kwestia czy bedzie 4:0 czy 5:0 albo 4:1 czy 4:2 - w sytuacji gdy mowa o dwumeczu moze miec to znaczenie. w lidze jednak znacznie mniejze, wiec moze nie przesadzajmy. przy remisie wypaczenie jest zawsze (nawet gdy ekipa pokrzywdzona zdola wygrac).Mentor pisze:Każdy nieprawidłowo uznany gol zdobyty przy stanie remisowym wypacza wynik meczu? Moim zdaniem trochę za dużo powiedziane.
zalezy od tego, jakie to bledy, bo meczu nie ogladalem w calosci. jesli powinien byc karny (i co do tego nie ma zadnych watpliwosci) jest to wypaczenie wyniku. czerwona kartka ma wplyw na przebieg spotkania, lecz nie ma bezposredniego wplywu na wynik, stad mozna to traktowac w rozny sposob - kwestia interpretacji. dla mnie ma to wlasnie wplyw na przebieg gry, a nie na wynik meczu. zatem ja bym to nazwal wypaczeniem przebiegu spotkania, a nie wyniku. co rowniez jest ogromnym bledem sedziego.Mentor pisze:Alternatywna wersja pytania: czy gdyby sędzia nie uznał bramki Iniesty a Toure nie strzeliłby gola (idę Wam na rękę) i mecz zakończyłby się wynikiem 1:1 to wynik nie byłby wypaczony? Nawet w obliczu pozostałych poważnych błędów o jakich była mowa?
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 sty 2009, 23:04
Mentor
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio