FMy - Strona 742

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8650
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 488

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 09 lip 2014, 23:03

Fierro jest mega już od ładnych kilku części tej gry. W Deportivo strzelił mi w ostatnim sezonie ponad 50 goli mimo iż grał często tylko do ok. 70 minuty bo chciałem też dać innemu napastnikowi pograć. Nie tylko skuteczny, a także odporny na kontuzje. Tobie polecam zamiast Koke(który jest bez szału) Stanciu oraz Will Hughes'a.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 lip 2014, 1:42

Nie stać mnie na nich. Will Hughes jeszcze nie znudził się Moyesowi, a ten Stanciu ma wartość rynkową grubo ponad 30 mln. W dodatku jego naturalna pozycja to 10-tka, której w mojej taktyce nie ma.

Koke rzeczywiście nie należy do najlepszych pomocników w grze, ale jest tanio do wzięcia, może grać na każdej pozycji w pomocy i jest lepszym cofniętym rozgrywającym od mojego dotychczas podstawowego (wciąż ten sam od pierwszego sezonu w Championship).

Jeszcze nie wiem czy go sprowadzę, szukam i przeglądam powoli różne opcje za rozsądną cenę np. Ruben Pardo (podania 18, współpraca 18, kreatywność 20) w City siedzi głównie na trybunach i też może za jakiś czas trafi na listę transferową.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 10 lip 2014, 11:33

masz w grze tielemansa? jeżeli tak to w wolnej chwili mógłbyś pokazać jak wygląda jego profil po paru latach?

Awatar użytkownika
ACMike
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 370
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:23
Reputacja: 118

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ACMike » 10 lip 2014, 12:25

Chciałbym ściągnąć do Serie A gracza, któremu kończy się kontrakt po sezonie. 70% jego karty posiada jego agent. Czy w takim przypadku będę musiał płacić agentowi za darmowy transfer ?

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 10 lip 2014, 13:09

Miles Jacobson nie pozostawia złudzeń - o nowościach w Football Managerze 2015 usłyszymy dopiero w październiku. Nie wiadomo, czy do tego czasu twórcy gry zdradzą jakiekolwiek szczegóły na temat nowej odsłony serii.
data premiery oczywiście jest nieznana :lol2:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 lip 2014, 13:23

Biały ten Tielemans?

Obrazek

No i miałem rację. Włączyłem grę, minął zaledwie jakiś tydzień w jej czasie, a Ruben Pardo znalazł się w City na liście transferowej. O dziwo niemal natychmiast ofertę za niego złożył Liverpool (no cóż, zimowe okienko), więc musiałem się pospieszyć. Liverpool lami kolejny sezon w drugiej połowie tabeli, więc nie jest obecnie dla mnie żadnym konkurentem na rynku transferowym. Pardo przyjdzie do mnie za nieco ponad 4 mln euro. Promocja, ale finalizację transferu ustawiłem dopiero na koniec sezonu. Nie lubię sprowadzać nowych zawodników w połowie rozgrywek, bo za bardzo wpływają na zgranie zespołu i znajomość taktyki.

Awatar użytkownika
Sinik1988
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1635
Rejestracja: 21 maja 2011, 15:13
Reputacja: 99

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sinik1988 » 10 lip 2014, 13:47

Jak ustawiacie w taktyce więcej swobody czy dyscypliny?

Awatar użytkownika
ACMike
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 370
Rejestracja: 07 sie 2013, 14:23
Reputacja: 118

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ACMike » 10 lip 2014, 13:48

U mnie Tielemans wygląda tak:

Obrazek

Z tego co widzę Kluchman to u ciebie Youri ma inną datę urodzenia niż u mnie. Ten twój grał w Anderlechcie na początku kariery ?

E: Więcej swobody ustawiam, gdy gram zespołem z czołówki ligi. Słabszym drużynom zawsze ustawiałem więcej dyscypliny.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 lip 2014, 14:01

Tak, grał w Anderlechcie do 2018 roku, ale niewiele meczów tam rozegrał w pierwszej drużynie. U Ciebie wygląda on dużo lepiej niż u mnie. Pewnie mamy po prostu inne wersje gry. W mojej nie jest takim crackiem lub zbyt długo siedząc w Belgii zmarnował swój talent. :wink:

Ja stosuję więcej dyscypliny, ale to dlatego, że gram z kontrataku i defensywa stanowi fundament gry mojej drużyny. To zależy właśnie od tego jakich ma się piłkarzy i jaką taktykę. Jak chcesz grać bardzo ofensywnie to stosujesz więcej swobody, bo dobrze to ze sobą współgra. Jak wybierasz bardziej defensywną mentalność, to więcej dyscypliny.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5837
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 10 lip 2014, 14:36

Kluchman pisze:Tak, grał w Anderlechcie do 2018 roku, ale niewiele meczów tam rozegrał w pierwszej drużynie. U Ciebie wygląda on dużo lepiej niż u mnie. Pewnie mamy po prostu inne wersje gry. W mojej nie jest takim crackiem lub zbyt długo siedząc w Belgii zmarnował swój talent.
To kwestia losowego potencjału i losowych atrybutów na starcie gry, dlatego niektórzy zawodnicy podczas jednej rozgrywki są zajebiści, a podczas innej kaleczą. Jest to o tyle ciekawe, że na starcie nie da się przewidzieć, który talent faktycznie warto brać. Przy -9, który ma większość ciekawych zawodników, rozstrzał w potencjale jest między 150 a 180 na 200.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5837
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 10 lip 2014, 21:47

Valencia to tragiczny klub do prowadzenia w tej grze. Nie umiem o tej drużynie napisać nawet jednego pozytywnego słowa. Długi, kiepska baza treningowa, daremny skład, a wymagania oczywiście z kosmosu. Brak kasy nie pozwala przebudować drużyny, brak dobrej utalentowanej młodzieży nie pozwala nawet pozytywnie myśleć o przyszłości. To już lepiej grać Deportivo, o którym można napisać dokładnie to samo, ale tam przynajmniej zdają sobie sprawę z niepełnosprawności zawodników i nikt nie oczekuje cudów. Ale mimo wszystko wybrałem Valencię. Postanowiłem pomęczyć się i spróbować. Rzeczywistość jest daremna, to może chociaż w grze będzie nieco przyjemniej.

Szybki przegląd kadry. Nawet bardzo szybki. Znam tych grajków doskonale, każdy jest... delikatnie mówiąc... słaby. Wniosków nie wyciągam, bo gdybym to zrobił, musiałbym wyłączyć grę. Defensywa słaba, pomoc jeszcze gorsza, atak spoko, bramkarze moją ostoją. Jaki ja byłem naiwny. O jaki ja byłem naiwny. Soldado okazał się tragiczny a bramkarze jeszcze gorsi.

Spotkania Liverpoolu w minionym sezonie oglądało się świetnie. W meczach z ich udziałem padało pełno bramek, tak dla nich, jak i dla przeciwników. Potężna ofensywa i dużo słabsza obrona. Zachowując proporcje - Valencia w grze. Taktyka oczywista: atakujemy i liczymy, że strzelimy więcej. Gramy na posiadanie, na hurra, zapominając o defensywie. Murować się nie ma sensu, grać ostrożnie też nie, bo te pokraki się do tego nie nadają.

Zamysł może i dobry, może i coś z tego będzie, ale kadra jak była w opłakanym stanie, tak była nadal. - To pójdźmy dalej. Sprzedajmy Tino Costę do PSG za 8 mln. euro, sprzedajmy im jeszcze Feghouliego za 12 mln. euro i oddajmy Jonasa do Arsenalu za dodatkowe 10 mln. euro, a team będzie mógł się szykować do walki o utrzymanie. - Zaśmiał się menadżer... i tak zrobił. Ale pieniądz wpadł, wszystko płatne z góry, więc można było kogoś kupić. Przyszedł Bony. Nikt inny nie chciał, a jak chciał, to kosztował więcej niż te wszystkie pokraki razem wzięte, więc... Przyszedł Bony.

Oczekiwania? Awans do LM. - Zaśmiałem się w głos. W LM? Awans z grupy. - Nie jest źle, pomyślałem. Potem wylosowałem Milan, Borussię i Fenerbahce. - Znowu zaśmiałem się w głos. Złośliwość rzeczy martwych.

***

Początek całkiem sympatyczny. W lidze: wygrana, porażka, wygrana, wygrana (z Barcą), wygrana, remis. W Lidze Mistrzów remis z Milanem i remis z Borussią. W perspektywie Fenerbahce. Porażka. - Dziękuję, do widzenia. Potem jednak dwie wygrane i na zakończenie remis z Borussią. Dziewięć punktów i drugie miejsce. Za Borussią. Milan zdobył dwa. Ta gra naprawdę jest złośliwa.

W styczniu byłem pewien, że mnie zwolnią. Cztery porażki (dwie z Realem w CdR) i dwa remisy. Podszedł do mnie prezes i powiedział: "Jeszcze jeden słaby mecz i możesz spadać". Przy czym nie użył słowa spadać. Ale zespół się zebrał w sobie, zaczął wygrywać, zaczął wierzyć w swoje umiejętności, zaczął wierzyć, że jest niepokonany, zaczął... wybudzać się z tego snu i znowu grać swoje. Raz wygrana, raz przegrana. Taktyka cały czas taka sama: atakujemy, w dupie z obroną. Milion bramek strzelonych, milion straconych. Valencia.

Obrazek

Trzecie miejsce. Gra znowu postanowiła sobie ze mnie zażartować. 57 bramek straconych. Espanyol tracił osiem mniej i poleciał z ligi. W ten oto sposób oddziela się chłopców od prawdziwych mężczyzn.

Z 74 zdobytych bramek Bony huknął 22. A warto pamiętać, że wyleciał na PNA w stycznia. Do tego w pierwszych kilku kolejkach wchodził z ławki na ogony. Gdybym od początku na niego postawił, to pewnie trzydziestka by pękła.

Obrazek

Bramki też strzelali obrońcy. Po rożnych, po wolnych, nawet z karnych. Rami 9, Ricardo Costa 7, Mathieu 4. Futbol prawie totalny. Wszyscy atakujemy, nikt nie broni. No, prawie nikt. Bronili bramkarze. Ale tak właściwie to nie bronili. Co w bramkę to gol. A nawet jak w bramkę nie leciało, to nie złapali piłki, albo podali wprost pod nogi rywala. Ciamajdy.

***

7 czerwonych kartek, 11 dłuższych kontuzji (w pewnym momencie musiałem grać chłopakami z U-19 :roll:), do tego masa nieuznanych bramek i pełno karnych podyktowanych przeciw mnie (po 12 przestałem liczyć). La Liga.

***

Nadchodzący sezon będzie lepszy. Musi być. Zawodnicy już mnie znają, a ja znam ich. Rozmowy motywacyjne dalej nie działają, albo działają słabo, ale będzie lepiej. Wychodzę z założenia, że jeśli wmówię to zawodnikom, to zaczną grać lepiej. Nie zaczną, ale i tak im wmawiam, że nie ma rzeczy nieosiągalnych. A jak ktoś uwierzyć nie chce, to go sprzedaję. Najlepiej do PSG. PSG na koniec sezonu zajęło miejsce w środku tabeli(sic!), więc kupi każdy szrot. Za gotówkę.

Wzmocnienia? Ha! Rynek jest kosmiczny. Albo inaczej. Kosmiczne są ceny. Za Benata Betis chce 40 mln. euro. ZA BENATA! I w sumie podobne ceny są za wszystkich zawodników, których chciałbym u siebie. Olałem transfery na już, ściągnąłem dzieci. Szukałem, szukałem i znalazłem. Perełki, piłkarze w moim ulubionym typie. Wysoko oceniani przez scoutów, z wysokimi kluczowymi atrybutami, "bardzo ambitni". To jeszcze dzieci, ale już będą musieli wypróbować sobie flaki na boisku, bo lepszych od nich nie mam. Valencia.

Ten kosztował 500 tysięcy. Ekwiwalent. Niekoniecznie będzie moją jedynką, ale w najgorszym wypadku zarobię na nim kilka milionów. Czas pokaże.

Obrazek

Ten kosztował 600 tysięcy. Ekwiwalent. Przyszły kapitan. Skoczność trochę mu leży, ale do 13-15 spokojnie dobije.

Obrazek

Ten kosztował milion i sto tysięcy. Ekwiwalent. Atrybuty fizyczne trochę leżą, ale i tak powinny o te 4-5 oczek skoczyć do góry. Będzie dobrze.

Obrazek

I największa perełka. Kosztował 7 mln. euro. 15 lat, a statystykami już teraz bije na głowę większość zawodników w grze. Francuz będzie potworem, niech tylko nauczy się współpracować.

Obrazek

***

Jak mnie po drodze nie wywalą, to pewnie jeszcze coś w przyszłości skrobnę.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 lip 2014, 23:28

Gdzie ty wyszukałeś takich juniorów? Zwłaszcza ten Francuz to jakiś kosmos. Chęć gry juniorami w La Liga jest dość odważnym pomysłem, ale rozumiem sytuację. W Huddersfield podoba mi się przede wszystkim właśnie to, że klub nie ma praktycznie żadnych długów, więc bardzo łatwo go rozwijać.

Tylko ci juniorzy, którzy co roku przychodzą do klubu to w 99% przypadków jakieś kompletne beztalencia, których nawet nie chce mi się zatrudniać, skoro wiem, że nic z nich nie będzie, a kupować za miliony na razie nie próbowałem. Może warto zacząć, bo pierwsza drużyna ma coraz mneisjze potrzeby, a budżet transferowy solidny.

Co do pierwszej drużyny to w końcu zaczęliśmy regularnie osiągać dobre wyniki z potęgami, głownie dzięki ogromnemu wzrostowi jakości gry w obronie - warto było systematycznie inwestować w solidnych obrońców i nowego bramkarza, choć wcale nie są to gracze światowej klasy (wsyzscy po 3,5-4 gwiazdki), bo tacy są zbyt drodzy lub nie chcą przyjść. Skutkiem jest włączenie się nawet do walki o mistrzostwo, mamy szanse. Szczególnie dobrze gra mi się z Chelsea. Ostatnie trzy mecze z Jose Mourinho to zwycięstwa 4-0, 4-1 i 3-0. :)

Po raz drugi wygraliśmy Capital One Cup. Moja drużyna dziwnie dobrze czuje się w tych rozgrywkach. W ćwierćfinale skupiając siły na lidze aby uniknąć zmęczenia rzuciłem drugi garnitur na Emirates Stadium, bo stwierdziłem, że i tak będzie ciężko i lepiej powalczyć o trzy punkty kilka dni później. Arsenal też wystawił rezerwy i po ciężkim boju wygraliśmy 1-0, po prostu wyszła nam jedna kontra, a oni walili głową w mur. W większości meczów grał przynajmniej w połowie rezerwowy skład i doszedł do finału z MU. Tam już wystawiłem pierwszą jedenastkę, a ku mojemu zaskoczeniu Moyes rzucił rezerwy i wygraliśmy w pełni zasłużenie 2-0. :)

Niestety w bardziej prestiżowym FA Cup nadal nam nic nie idzie. Znów odpadliśmy z drugoligowcem, a mianowicie z Wigan. Oczywiście całkowicie drugim składem, bo liczyłem, że sobie poradzi. Nie poradził sobie.

W Lidze Europy łatwo wyszliśmy z grupy, pokonaliśmy w dwumeczu Inter, a następnie odpadliśmy z Hannoverem. :suicide: Byliśmy stroną przeważającą w obu meczach. Łącznie oddaliśmy w nich z 50 strzałów. Rywal około jednej trzeciej tego, ale to Niemcy wygrali oba mecze 1-0...

Może to i lepiej, bo w lidze mamy jeszcze trzy mecze zaległe i jeśli je wygramy, możemy być liderem z trzema punktami przewagi. Zespół zaczynał odczuwać zmęczenie, więc dobrze będzie skupić się na jednych rozgrywkach. Może się uda.

Niestety Fierro zaczął marudzić, że chciałby do większego klubu. Dla świętego spokoju obiecałem mu mistrzostwo w tym sezonie, ale do tego to on musi być w mega formie w kolejnych meczach i uniknąć kontuzji. Co chwilę na nasz stadion przyjeżdżają do oglądać same trenerskie gwiazdy z Jose Mourinho i Antonio Conte na czele, a lista chętnych jest długa (może tak naprawdę wszyscy zaczęli nam kibicować?). Chłopakowi zawróciło się w głowie. Czy wygramy tytuł czy nie i tak go nie sprzedam, ma jeszcze długi kontrakt. W ostateczności niech sobie marudzi. Z tego co zauważyłem w tej grze wszyscy marudzący, że chcą grać w pierwszym składzie lub odejść po jakimś czasie dają sobie spokój i znowu są zadowoleni z gry w klubie, a ich forma w międzyczasie znacząco się nie zmienia. :lol:

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5837
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 10 lip 2014, 23:57

Kluchman pisze:Gdzie ty wyszukałeś takich juniorów? Zwłaszcza ten Francuz to jakiś kosmos. Chęć gry juniorami w La Liga jest dość odważnym pomysłem, ale rozumiem sytuację.
Nie wiem jak w 2014, ale w 2013 juniorzy pojawiają się w większości europejskich klubów (+Argentyna i Meksyk) w okolicy marca. W takim wypadku na początku kwietnia wystarczy posprawdzać drużyny juniorskie lub, jak komuś się nie chce, najlepsze kuźnie talentów (Murcia, Rennais, Chateauroux, Montpellier, Sporting, Setubal, Southampton, Ajax, Twente, Boca, River + parę innych). Dość łatwo można ściągnąć spore talenty. Na przykład na moim sejwie trafili się jeszcze tacy juniorzy (zwłaszcza ten drugi wygląda kosmicznie):

Obrazek

Obrazek

Gdyby nie to, że są Niemcami, to pewnie ściągnąłbym ich do siebie za ekwiwalent (czyli pewnie za jakieś 500-800 tysięcy).

Ogólnie to jest największy minus FMa. Za łatwo tu ściągnąć do siebie zawodników, którzy po 2-3 sezonach ogrywania się będą świetni. Przy średnim klubie z małymi wymaganiami można w ciągu 2-3 okienkiem (po pierwszym sezonie) ściągnąć do siebie z 10 takich grajków i dawać im szanse. Dość szybko i tanim kosztem zbudujemy zespół na poziomie najlepszych.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 11 lip 2014, 0:06

A ile taki zawodnik musi grać żeby dobrze rozwinąć swój talent? Jeśli będzie w drużynie juniorskiej to tego nie zrobi? Gra ogonów w pierwszym zespole (wchodzenie na ostatnie 15 minut wygranych meczów) coś da, czy musi grać więcej? Oczywiście przy rozwiniętych niemal na maksa bazie treningowej i obiektach młodzieżowych.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5837
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: FMy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 11 lip 2014, 0:40

Ogólnie reguły nie ma, zwłaszcza że sporą rolę odgrywają również atrybuty niewidoczne w grze (temperament, kontrowersje, ambicja, profesjonalizm), przez co nawet najlepiej zapowiadający się juniorzy mogą skończyć jako przeciętniacy. Dużo więc tutaj szczęścia i ryzyka, które można odpowiednio zminimalizować przez mentora. Przy dobrej bazie treningowej nawet jak zawodnik będzie siedział wyłącznie w juniorach, to i tak będzie rozwijał się dobrze lub bardzo dobrze. Tak na oko 3 lata wystarczą, żeby przerobić grajka z juniora do pierwszoplanowej postaci. 10-20 spotkań w pierwszym sezonie, 20-30 w drugim, w trzecim regularna gra w pierwszym składzie i gotowe. Przeważnie się sprawdza. No i mimo wszystko najlepiej zacząć wprowadzać zawodnika w wieku 17-20 lat. Nie za wcześnie, nie za późno. Oczywiście nawet 22-23 latka można świetnie rozwinąć, ale zbyt duże zwlekanie możne spowodować, że nie dobije do swojego maksymalnego potencjału. Ja przeważnie jak na kogoś bardzo liczę, to w wieku 17-18 lat robię mu miejsce na ławce rezerwowych, by zawsze móc wpuścić przy byle okazji.

No i mimo wszystko FMowi daleko do realizmu. Tutaj można odważniej stawiać na młodzież. Na poprzednim zapisie wygrałem LM mają średnią wieku pierwszej kadry około 22-23 lat. ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”