Nareszcie znalazłem trochę czasu by zagrać w Plague Tale: Requiem. Gra pod wieloma względami podobna jest do części pierwszej choć wszystkiego jest tu więcej... co jednak nie zawsze wychodzi tytułowi na zdrowie. Ale po kolei.
Oprawa graficzna - top - zwłaszcza z ustawieniami Ultra na PC, lokacje są bardzo dopracowane, bogate w detale, a średniowieczny klimat wprost wycieka z ekranu. Projekty postaci są również dobrej jakości choć animacja i mimika wypadają już nieco słabiej (wszak to gra AA, ale za to nadrabiają tu aktorzy głosowi) Requiem stawia na żywą paletę kolorów co jest wielką zaletą gry (podobnie jak w Wiedźminie) zwłaszcza, że w większości tytułów umiejscowionych w średniowieczu mamy szare, wypłowiałe "mroczne" wieki - tak jakby ludzkość nie znała i nie używała barwników od czasów pre-historycznych.
Udźwiękowienie jest na bardzo dobrym poziomie... a muzyka to majstersztyk. Ściężka dźwiękowa skomponowana przez Oliviera Derivière kapitlanie ilustruje fabułę, nie tylko grając na emocjach ale również służąc samą w sobie jako element narracyjny opowieści.
Soundtrack z Plague Tale Requiem z bazy wskakuje u mnie do top 5 najlepszych jakie słyszałem w grach.
(Pierwsze dwa utwory: tytułowy Plague tale (Main Theme) oraz No Turning Back dają świetny pogląd na emocje i intnesywność tej opowieści)
Kolejnym mocnym punktem jest gra aktorów głosowych. Charlotte McBurney jako Amicia de Rune jest FANTASTYCZNA.
Na Game Awards tego roku (2022) nagrodę zdobył Christopher "Indeed" Judge - przyznaję był niezły w Ragnarok tylko, że stonowany, powściągliwy i oszczędnych w swoich emocjach Kratos nie umywa się do McBurney pod względem pełnego wachlarza emocjonalnego jaki zaprezentowało jej aktorstwo w Requiem. Również Harry Myers jako najemnik Arnaud oraz Anna Demetriou jako piratka Sophia (będzie główną postacią nadchodzącego Plague Tale: Resonance) są świetni. Poprawiono też scenariusz dla młodszego brata Amicii - Hugo, oraz młodego alchemika, przyjaciela rodzine de Rune - Lucasa. Oboje odgrywających ich młodych aktorów ma tu większe pole do popisu niż w części pierwszej, gdzie te postacie były mało dopracowane fabularnie.
Pod kątem mechaniki jest w Requiem więcej walki/akcji niż w Innocence... choć wciąż występuje sporo skradania się oraz okazjonalnych puzzli. Lokacje zaprojektowane są w taki sposób, że możemy wybrać czy będziemy szli na siłę, sposobem czy cichaczem ale w przeciwieństwie do jedynki system nie nagradza już za wybory moralne - co ma swoje złe i dobre strony. I tu chyba pojawia się największy mankament. W części pierwszej wszystko było dobrze wyważone, natomiast w dwójce, ze względu na to iż jest to znacznie większa gra czasami mamy wrażenie przesytu jednego nad drugim albo odwrotnie. O ile postępująca fabuła cały czas zachęca nas do poznania co będzie dalej o tyle można odnieść wrażenie, że czynności-wypełniacze zaprojektowane przez twórców w lokacjach stają się po jakimś czasie bardzo powtarzalne bo gra nie zachęca nas do korzystania z alternatywnych rozwiązań. Liniowość opowieści dodatkowo wzmaga to odczucie. Twórcy umieścili kilka "pułapek", które mają za zadanie pchać gracza do przodu i nie pozwalać by za długo "marudził" w danej lokacji (np jesteś w danej lokacji, którą nie całą zwiedziłeś, eksplorujesz i masz kilka dróg do wyboru, przejdziesz przez jedne z paru drzwi... i nie ma możliwości powrotu - zabieg generalnie działa bo pcha opowieść naprzód, ale czasami irytuje). Zdobywanie umiejętności też nie jest najlepiej rozwiązane, jeżeli chcesz wymaksować to trzeba ostro zabrać się za znajdźki i dodatkowe elementy co zabiera czas i zwalnia tempo opowieści. Przy 17 rozdziałach - bardzo nierównych spędzonym czasem oraz posiadaną zawarotością - tworzy to problemy z wspomnianym przesytem i powtarzalnością.
Warto pamiętać, że to tylko tytuł AA dlatego ma swoje ograniczenia (zwłaszcza w mechanice), które wynagradza jednak po stokroć fabuła, klimat, kierunek artystyczny, muzyka oraz gra aktorska. 5 nominacji na Game Awards nie wzięło się z niczego.
Z perspektywy czasu uważam, że Claire Obscure Expedition 33 zgarnęło w zeszłym roku całą pulę nagród po części ze względu na pewnien rodzaj zawstydzenia w branży, która przez lata "ignorowała" tytuły indie AA. Gdyby Plague Tale: Requiem wyszło w zeszłym roku a Clair Obscure cztery lata wcześniej (rywlaizując z God of War oraz Elden Ring) to pewnie mileibyśmy sytuację gdzie Ekspedycja też nie dostałby wtedy nic.
Plague Tale: Requiem - ocena 4 na 5 gwiazdek.
Czekam z niecierpliwością na Resonance: A Plague Tale Legacy... choć wedle przecieków to ma być już całkiem inna gra mechanicznie - mianowicie połączenie Assasin Creed z Tomb Raider w świecie Plague Tale.