No prawda w pierwszej połowie może i coś pokazali za to w drugiej nic (oprócz tego drublingu i strzału Jensena), a mieli przewage 1 zawodnika. Dobiło mnie jak MGB wychodziło z kontrą wolno i nieudolnie, a tak z Bayernem nie da sie wygrać. Pozatym Sverkos - czasami coś mu sie udało, ale ani razu nie zagroził Kahnowi.Ebi pisze:Andreyew pisze:Powiem tak Borussia nie istniała, nawet po czerwonej kartce dla Bayernu, ale ja się ciesze z przebiegu gry. Widać że Bayern jest znowu gotów na następnego mistrza. Jedno dobre że Ismael nie zagra w meczu z B04L.
Nie wiem czy dokładnie oglądałes mecz. Bo chyba nie. W pierwszej połowie Borussia miała czasem przewagę, ataki, dośrodkowania w pole karne, jeden bardzo groźny kontratak Neuville'a powstrzymany przez Ismaela (czerwona kartka). Potem bomba tego samego gracza, piekna parada Kahna. W drugiej połowie początek Borussi, słupek Jensena. Dobrze grał także Sverkos i również mógł zdobyc gola. Myslę, że Bayern powinnen strzelić więcej goli. Santa Cruz mógł spokojnie trafić do siatki cztery razy. Cóż gdyby to był Makaay a nie on dwie z nich by wykorzystał. Może też Pizarro zrobiłby więcej pożytku dla Bayernu niż Paragwajczyk. Bayern będzie jednak jeszcze lepszy, bo brakło Schweinsteigera i Lahma. Jak wrócą, to będzie dobrze.





