Czas wzięcia na siebie odpowiedzialności za grę i wyniki drużyny przez Neymara i Suareza, a Munir z Sandro muszą jak najmniej przeszkadzać. 10 minut przed końcem meczu pomyślałem dokładnie o tym samym co komentatorzy - gra taka sobie, ale przynajmniej jest czyste konto. Nagle jeb, Mascherano cały mecz na wysokim poziomie musiał zachować się jak junior i jeszcze gol po rykoszecie. Na koniec Sandro w banalnej sytuacji nie trafia do bramki.
Rejestrować Ardę Turana i pierdolić skorumpowaną FIFĘ.



