ja pamietam, za dzieciaka mieszkalem na przeciwko cyganskiej rodziny mirki czy mirkow jakos tak, to musze powiedziec, ze czasami bylo ciekawie. jak od przypadku do przypadku dostala im sie w lape wieksza kasa to zlatywala sie reszta cyganerii z calego miasta kupowali wiekszego zwierza i zarzynali go na podworku miedzy blokami przy uciesze gawiedzi. raz przyprowadzili knura z jajcami wiekszymi niz glowa rysia kalisza i juz go mieli siekierka w karczycho kiedy ten zerwal sie ze sznura w dluga przez miasto. dobry ubaw jak 40 ciapatych goni swinie wielkosci malucha przez 15 tys miasteczko. innym razem skolowali skads konia, ze zabiciem go nie bylo problemow tylko potem z odrabana glowa chodzili i chwalili sie od osiedla do osiedla. potem biesiady byly takie ze niewielu z was poderzewam tylu cyganow w jednym miejscu widziala. takze, nie mowcie, ze mniejszosc cyganska nie wzbogadza naszego spoleczenstwa. bo gdyby nie oni to skad bym wiedzial jaiej wielkosci jaja ma knur albo jak wyglada odrabana glowa konia.Dzidek_ pisze:Polska nie potrafi poradzić sobie z mniejszością cyganów - we wszystkich miastach żyją w gettach, często żebrzą, plenią się na potęgę a przy tym dość słabo zżywają się z lokalną społecznością - a Ty chciałbyś sprowadzać następne takie grupy? Jaką wartość dodaną będzie miał nasz kraj z ich pojawienia się?
a co do muslimow to dalej mnie to bawi, bo ci ludzie przy calym wspolczuciu dla nich wogole niechca do polski. ani im sie to w glowach nie przysni. tylko tacy faszysci w osoabach naszych forumowych lewaczkow chca ich traktowac jak cyganie tego knura, ktory tez za cholere niechcial byc na sznurku z siekierka nad glowa. az mi troche zal tych muslimow, ze tak ich, jak bydlo chca europejskie lewaczki traktowac.
ani oni niechca do polski, ani przytlaczajaca wiekszosc polakow niechce ich w poslce, to skad tu te bez mala 20 stron polemiki? jakis matrix.



