Robinho przenosi się do Chin. Nie wiem co spowodowane jest tą decyzją, ale jest ona nadzwyczaj głupia, prawdopodobnie boi się nieco wracać do Santosu, gdzie czeka na niego duża konkurencja i nie wytrzymałby przy nich całego dobrego sezonu... Mam nadzieję, że Dunga już nie będzie takim przychylnym okiem na niego patrzył.
W Santosie za to rośnie Gabriel, przyszła gwiazda światowego formatu. 18 lat ma, ale do złudzenia mi Neymara przypomina, jego jego naturalnym następcą i w klubie, i w reprze. Świetna lewa noga, potrafi się naprawdę dobrze znaleźć w polu karnym. W ostatnim meczu z Figueirense mógł spokojnie pokusić się o hat-tricka, ale za pierwszym razem słupek stanął na przeszkodzie, za drugim zabrakło szczęścia i tylko raz trafił do siatki, zresztą po składnej akcji. Dobrze to wszystko idzie, oby mu korba nie odbiła jak Neymarowi, na razie się na to na szczęście nie zapowiada, oby tak zostało. Tak myślę, że jeszcze ze dwa lata i leci do Europy, Barcelona czy inny Real takiej okazji nie przepuszczą, niestety...
Santos tak w ogóle jest - pewnie przez moment, ale jednak - w strefie spadkowej. Widzę to tak, że jeszcze zajmą miejsce w środku tabeli, a w przyszłym mogą spokojnie walczyć o Copa Libertadores - podobną drogę przechodził Neymar, wszystko ich łączy.
A teraz historia z Serie B. Rivaldo i jego syn strzelili wczoraj gole przebywając razem na boisku. Co lepsze były gracz Barcelony to... właściciel Mogi Mirim. Jakby jeszcze klubik uniknął dzięki niemu spadku, to niezła imba by była.



