Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14415
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2160
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 06 lip 2015, 13:36

guru pisze:Najlepiej wynająć coś na jakimś zadupiu z noclegiem. Oczywiście ognisko, grill, bro, wóda, palonko, "nabiał " i jakąś dziewczynę co zatanczy i da dupy. Czyli standardowo
O looosie, gdzie takie standardy? :D Mnóstwo ziomków się pożeniło i tylko raz słyszałam, żeby u któregoś striptizerka była. Za dużo amerykańskich filmów :jupi:
Magnum pisze:Kiedyś w wieku 25 lat to już stary kawaler a babka to już na pewno stara panna jak byli sami
Ano, dawne czasy. Ale też weź pod uwagę, że pokolenie naszych rodziców nie miało parcia na studiowanie. Kończyłeś średnią i szedłeś do roboty, za chwilę zakładałeś rodzinę i jazda. Pamiętam, że mój ojciec staż pracy na hucie miał liczony odkąd 16 lat skończył, jak miał 19 urodził się mój brat. I to była norma. A teraz człowiek po dwudziestce ślub bierze i ludzie komentują, że pewnie przez wpadkę. Ba, ja miałam 26 i parę lat narzeczeństwa za sobą, a i tak nawet w dniu ślubu musiałam słuchać, że pewnie w ciąży jestem.

Wróć do „Hyde Park”