Jeśli się prześledzi jego historię, to wychodzi na jaw, że on jest największym sprzedawczykiem. Jedną ciepłą posadką w komisji można mu zapchać gębę. Robi z siebie zbawiciela futbolu.piwus pisze:A najlepsze, że nawet bojownik o wolność Tomaszewski jest umoczony
Mówił wtedy, że to był szok dla wszystkich chłopaków. Zapewne gdyby się gość (przykro mi, nie pamiętam który) podzielił nie byłoby sprawy. Ostatni numer "Tylko piłki" wspomina kulisy zmian w Widzewie sprzed roku. Kto chciał udupić Bońka? A jakże, Tomaszewski z kuplem Andrzejem Grajewskim, znanym jako postrach Łodzi (słynie również z wysokich premii podczas niewypłacania pensji).piwus pisze:Przypomniało mi się, jak Tomaszewski dowiedział się, że paru kolegów z kadry sprzedało mecz. "Ja tym ludziom już ręki nie podam" .
Kinoteatrzyk: "Piłka tonie"
W roli głównej Tomaszewski: - Ja już dawno mówiłem, że ona tonie, ale nikt mi nie wierzył. Teraz już wszystko opanowane, bo ja jestem w komisji ratującej.
Rola drugoplanowa Liskiewicz: - Nie, ona wcale nie tonie. Jak wszystkim wiadomo piłka jest wypełniona powietrzem więc nie może utonąć, jakby chciała, tak nie może.
W rolę statystów wcielili się: sędzia F., sędzia Cwalina, słowacki sędzia, koło zapasowe.
Kurtyna (aplauz, standing ovation, najlepszy komediodramat wszechczasów)
W pierwszym wywiadzie podkreśla, że zrobił to, bo miał już tego dość. Nie znosił, jak piłkarze sprzedawali kupiony[!] mecz. Zobaczył bezsens piłki nożnej oraz, mimo wszystko, fakt, że siedzi po uszy w gównie. Z tego gówna już się nigdy nie oczyści. A ma niecałe 30 lat. Pomyślcie jak byście żyli ze strachem, że lada dzień prokuratura może się za was wziąć. Pomyślcie. Przesrane następne 50 lat życia.beckhs pisze:ale zobacz w jakich okolicznosciach Dziurowicz zaczal sypac. wtedy,kiedy ktos zabral sie wreszcie za polska pilke. czyli srobil to zeby chronic swoja dupe. nie zrobil tego, bo gryzło go sumienie. zrobil to z czystej bojazni. ja do tego czlowieka nie mam szacunku.
Komentarz Andrzeja Olejniczaka z Gazety: http://sport.gazeta.pl/sport/1,35336,2855581.html Jako kibice możemy lobbować za:
a) pełnym oczyszczeniem piłki, ze skazaniem na długie lata PZPN-u, komisji "etyki" (dupowłazików), sędziów, trenerów, piłkarzy, DZIAŁACZY i Dziurowicza we własnej osobie (Dziurowicz jako wyjątek - maksymalne zmniejszenie kary)
b) zostawić Listkiewicza na miejscu, bo skoro mówi, że Dziurowicz to sobie wymyślił, to na pewno ma rację (swoją drogą Dz. musiał by żyć w matriksie - on daje, a jakoś nikt nie bierze); ten wariant zakłada zarząd komisaryczny (FIFA lub prokuratura - nie wiem komu podlega PZPN) po odgórnym odwołaniu Listka (może z małej pisać?) i zejście na dno. Zagranica podaje dłoń, wyciąga nas z gówna. Wisła dostaje się do Champions' League. Happy End.
Może ktoś pamięta Jachimka z Opola 2005. "Kuzyneczka, teraz uważaj, będzie żart absurdalny:"Znalazła się jedna czarna owca""(Tu następuje śmiech (w wersji 2006 na widowni zasiądą kibice zagraniczni i FIFA)



