elpincho pisze:Jak oni takie mecze przegrywają to już nie jest dobrze. I wątpię, żeby Robinho im wielce pomógł. Przyjdzie i będzie gwiazdorzył tak jak w Santosu, kiedy się dowiedział, że Real go chce. Ale nic będzie pasował do cyrku Pereza. I jeszcze to zachowanie. Gwizdki zaczęły przegrywać i nerwy im pusciły. Tam by się przydała jakaś porządna rewolucja. itak jak mówisz jeszcze te osłabienia (choć Samuel to akurat się u nich nie sprawdził), a odejść chce jeszcze Owen i wcale mu się nie dziwię. Jeden, który zmądrzał i niech szybko odchodzi zanim go tam zepsują.Real Madryt doznał wysokiej porażki w meczu sparingowym z Tokyo Verdy.
Królewscy, którzy wystąpili w mocnym składzie z Zinedinem Zidanem i Ronaldo, przegrali 0:3 z zespołem, który w poprzednich sześciu meczach stracił aż 26 goli.
Już po 27 minutach było 0:2, bowiem Ikera Casillasa pokonali Daigo Kobayashi i Washington. Wynik ustalił w 53. minucie Takuya Yamada.
W trakcie spotkania dochodziło do wielu starć, nie zawsze przepisowych, czego przykładem był incydent z udziałem Davida Beckhama i Kazuyuki Tody. Zdaniem 30-letniego reprezentanta Anglii rywal splunął mu w twarz.
- Toda napluł mi w twarz. W życiu to jest straszne, a w piłce nożnej żaden piłkarz tego nie lubi. Nasi piłkarze widzieli to i nie byli z tego zadowoleni - powiedział Beckham.
Real juz gral 4 mecze przed meczem z Tokyo Verdy w odstepach dwoch dni i wcale sie nie dziwie ze przegrali ten mecz



