Sorry, ale Etoo nie dorastal do piet Ibrahimovicowi.FRYDERYK SZOPEN pisze:W czasach o ktorych piszesz najlepszym napastnikiem swiata byl Etoo.
Bayern ladnie pojechal z City
Tzn. przewaga nie byla az tak wielka jak w meczu BVB z Arsenalem, ale przeciwnik tez byl o poziom lepszy. Patrzac na nasz sklad przed meczem, to modlilem sie o remis, a tu taka niespodzianka w trakcie meczu ^^
Ciagle ataki, brak jakichs niepotrzebnych strat w srodku pola i wrecz doskonala postawa bloku obronnego
Lewandowski gra najwyzej przecietnie. Poki co nie podoba mi sie ten transfer i wolalbym Mandzukica. Ale poki wygrywamy, to nie bede wieszal na Lewym psow. Zobaczymy co bedzie jak wroca nasi podstawowi zawodnicy (Ribery, Thiago, Schweinsteiger). Moze bedzie to mialo jakis wplyw na atak Bayernu (czyt. Lewandowskiego).
Jesli wszyscy beda zdrowi na rewanz z City u nich, to jestem spokojny o 3 pkt. City niech lepiej sie wezmie do roboty, bo slabiutki ten mistrz Anglii. W nastepnej kolejce czeka ich mecz ze swietnie wczoraj grajaca Roma (serio, tego sie po nich nie spodziewalem
Co do pozostalej trojki:
BVB - gdyby nie to, ze nie bylo ich 3 najlepszych pilkarzy (Reus, Kagawa, Hummels), to napisalbym, ze ich postawa i koncowy wynik nie byly dla mnie zaskoczeniem. Wiedzialem, ze wygraja z przecietnym Arsenalem (Anglicy w tym roku znowu skoncza na 1/8);
Schalke - kolejny po Bayernie i Borussii zespol przetrzebiony kontuzjami i w dodatku w beznadziejnej formie. Spodziewalem sie pogromu ze strony Chelsea, a tu taki wal i remis
Leverkusen - tutaj odwrotna sytuacja w porownaniu do Schalke - spodziewalem sie, ze pocisna ostro Monaco. Okazji mieli do tego co nie miara. Ale celowniki to oni chyba kupili sobie w Biedronce. Moglo byc 5:0, a skonczylo sie 0:1 dla Francuzow. Jestem ich postawa zdegustowany



