A tak zupełnie serio - naprawdę chce sie komuś oceniać występy Lewego po 5 (słownie pięciu) meczach o stawkę? W których Bayern ani razu nie miał okazji zagrać pełnym składem? Dajmy chłopakowi chociaż pół roku i wtedy go oceniajmy. Zreszta niemalże każdy nowy napastnik w Bayernie ma początkowo trudności. Nawet taki Elber, który był potem bozyszczem kibiców, był początkowy oceniany prawie jak nieudany zakup.
To samo zreszta można odnieść do całej drużyny w aktualnym momencie. Trzon zespołu nie miał okazji przepracować okresu przygotowawczego, do tego seria kontuzji, która na dodatek uderzyła w tych, którzy akurat ten okres przepracowali (Rafinha, Ribery, Martinez czy ostatnio Badstuber). To powoduje, ze do naprawdę dobrej gry, szczególnie w pomocy, która ma praktycznie nowe zestawienie (Lahm, Xabi Alonso, Alaba) sporo jeszcze brakuje. Tym bardziej cieszą dobre wyniki i coraz lepsza gra - obejrzałem właśnie wczorajszy mecz i muszę przyznać, ze należy być (biorąc pod uwagę wszystkie te zmienne) naprawdę zadowolonym, bo zwycięstwo, choć niełatwe, było jednak zasłużone.
Co do Goetze, to ja nie widzę takiego problemu, jak niektórzy. W końcu pierwszy sezon pod względem punktowym miał całkiem niezły (10 goli w BL!), a tez "dzięki"swojemu eks-klubowi nie mógł przepracować okresu przygotowawczego, a i potem zmagał sie z kontuzjami. A to, ze chłopak ma dużo większa konkurencje niż miał do tej pory, to juz jest inna sprawa. Jeszcze nieraz Bayern bedzie miał z niego pociechę. Scholl tez miał niełatwe początki (a trafiał w nimbie podobnego talentu jak Goetze), a jednak został jedna z legend Bayernu


