Takie spostrzeżenia po oglądnięciu 3 meczów transmitowanych w TV:
Włochy - Norwegia - Norwegowie strasznie bojaźliwie, tylko ten młody Daehli coś próbował zdziałać, reszta miała związane nogi. Świetny mecz Zazy, bardzo mi się podoba napastnik Sassuolo.
Islandia - Turcja - świetny mecz Islandczyków, w środku pola rządzi Sigurdsson. Natomiast Turcja to równia pochyła od Euro 2008. Talentów tam nie brakuje, liga mocna, a wyników nie ma.
Czechy - Holandia - Ilość schematów rozegrania stałego fragmentu gry przez Czechów mogła zaskoczyć każdego. Beznadziejne zachowanie w obronie Janmaata dało 3 punkty naszym sąsiadom.



