Ogólnie mecz średni, ale wiele sie po nim nie spodziewałem, zważywszy nasze osłabienia i wciąż spore braki treningowe wielu piłkarzy. Jednak Mueller i przede wszystkim Robben nie zawiedli, a inni (Gaudino !) tez dali radę. Czego nie da sie powiedzieć o sędziowaniu, najpierw bramka Olicia, przy której pomagał sobie ręka, a potem nieuznany gol Rode dla którego byłoby to pewnie spełnienie marzeń. Ale ok, najważniejsza wygrana
Lewy bardzo spięty, dobrze, ze zaliczył asystę, szkoda, ze nie zdobył gola, choć bardzo mocno chciał. Ale spokojnie, bedzie jeszcze strzelał


