League dobrze pisze. Idąc takim tokiem rozumowania to już dawno w sklepach Realu albo innego giganta powinny być koszulki z nazwiskiem "Eneyeama".
Nie ma co popadać w przesadną gloryfikację tego bramkarza. Ja wiem, że teraz bardzo szybko się zmieniają te hasła "najlepszy piłkarz świata", "najlepszy obrońca świata", ale to równie dobrze teraz weteran Terry jest lepszy od Kompany'ego, bo jeden powrócił w wielkim stylu pod okiem Mourinho, a drugi zaliczył najsłabszy sezon za czasów kopania na Etihad. Jednak tak generalnie to wiadomo, że Belg już jest lepszy i to nie od wczoraj.



