Zostawmy póki co Giggsa trenera. Już wielokrotnie widzieliśmy jak wielcy piłkarze odbijali się od świata trenerskiego. Jest zdecydowanie za wcześnie żeby wyrokować czy Walijczyk będzie się nadawał do tej roboty. Jasne, każdy by chciał żeby klub z sukcesami prowadził jeden z jego najbardziej utytułowanych graczy. Tylko, że to nie jest takie proste. Fajnie, że udało się Ryana wcisnąć do sztabu, pytanie jak Van Gaal był i jest do tego nastawiony bo z doniesień medialnych wynikało, że to MU chciało Walijczyka wcisnąć na ten stołek.
Giggs skończył jak Ferguson. Bez wielkiej pompy i fanfarów, raczej po cichu, gdzieś przy okazji ogłoszenia nowego trenera. Szkoda, że po takim sezonie. Jego rola na boisku była nie do przecenienia odkąd szalał na skrzydle jako dzieciak i zachwycał cały świat swoimi rajdami po okres kiedy grywał w środku pola i z Carrickiem potrafili nas wprowadzać do finału LM. Absolutnie niepowtarzalny zawodnik i kto wie czy jeśli jakiś piłkarz nie zasłużył na pomnik obok Fergusona to właśnie Ryan. Dobrze, że będzie można go oglądać na ławce i jakaś ciągłość zostanie zachowana. Tak zamyka się boiskowa historia Class of 92 a Ryan jako ostatni opuszcza okręt. Czas na kolejny rozdział. To będzie dziwne uczucie widzieć "11" na innych plecach.
Jak wspomniano dużo tych pożegnań, Giggs, Ferdinand, Vidic. Pytanie co z Evrą choć ostatnio widziałem doniesienia, że jednak może przedłuży kontrakt.
Van Gaal oficjalnie, ale to było już pewne. O Holendrze już tu napisaliśmy wszystko co można było napisać. Mam nadzieję, że obudzi ten zespół i sprawi, że MU znowu będzie "jakieś". Cieszę się, że postawiono na trenera z nazwiskiem i jajami. Nawet jeśli mu się nie uda to moim zdaniem lepsza opcja niż podejmowanie ryzyka, że ktoś może odpali a może nie. Jasne, może się zdarzyć taki Guardiola czy Simeone ale my już ryzyko podjęliśmy rok temu i okazało się one tragiczne w skutkach, tym razem IMO czas na sprawdzone metody. Holender potrafi być toksyczny, z drugiej strony MU nigdy nie unikało trudnych charakterów więc Louis ma u mnie spory kredyt zaufania. Po nim przynajmniej wiemy czego można się spodziewać. W przeciwieństwie do Moyesa on przynajmniej ma mentalność zwycięzcy więc mam nadzieję, że to koniec z bezjajecznym MU.
Cele? Takie same jak rok temu przed Moyesem. Miejsce w top3 i wyjście z grupy LM. A nie, nie gramy w LM... Więc tylko top3. Na mistrza nie liczę ale powrót do top 4 przy braku gry w Europie to oczywistość i mam nadzieję, że w przypadku Van Gaala nie będzie tego słodkiego pierdolenia o pechu, niewykorzystanych okazjach i czasu jaki jest potrzebny czego byliśmy świadkami cały rok.
Zobaczymy jak to będzie wyglądało i będę obserwował z zainteresowaniem poczynania naszego nowego coacha. Z jednej strony jak Holandia w tym młodym składzie z Eredivisie szybko poleci to Van Gaal szybciej się weźmie za robotę na OT, z drugiej wolałbym chyba żeby do roboty w Manchesterze nie przystępował w cieniu klęski na mistrzostwach. Tak czy siak na Old Trafford, będzie się działo. I czas na to najwyższy.



