Sądzę, że na ataki w Londynie złożyły się nie jeden, ale przynajmniej trzy czynniki: najprawdopodobniej pierwszy to fakt, iż wciąż w Iraku są angielskie wojska, które pomimo gróźb ze strony terrorystów nie wycofały się z tego kraju. Drugi - szczyt G8. Anglia jest najbliżej Szkocji, i terroryści mieli po prostu 'najbliżej'. Trzeci, mało prawdopodobny - Olimpiada. Według wielu terroryści chcieli w ten sposób wystraszyć Anglików.
Byłam w Londynie rok temu, i muszę przyznać, że Londyn był świetnie przygotowany na ataki terrorystyczne. I psychicznie, i praktycznie. Sądzę jednak, że to był szok - angielskie władze bały się najbardziej tego, że terroryści zaatakują w sobotę, podczas koncertu Live 8.


