Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1031

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 09 mar 2014, 11:51

Momentami bardzo dobra do oglądania piłka, jak nie United z tego sezonu. 3 bramka pokazała ile można zrobić grając środkiem, oby takie akcje pojawiały się coraz częściej.
Fellaini zaczyna pokazywać swoje umiejętności, zgrał się z drużyną, ze zdrowiem chyba ok i ciekaw jestem jak będzie wyglądał w meczu z silniejszym rywalem.

Może oglądanie United w tym sezonie nie należy do największych przyjemności, ale wnerwiające w ostatnim czasie jest to, że trzeba czekać na mecz nawet ponad tydzień. Teraz od meczu z Liverpoolem mecze będą częściej i mam cichą nadzieję, że będzie powtórka z wczorajszej gry w tych spotkaniach.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 mar 2014, 17:10

Ja tam powodów do optymizmu wciąż nie widzę. Mecz był taki jak poprzednie, poza główką Rafaela za bardzo nie było pomysłu jak się przebić przez osłabione WBA. Bramka Jonesa po wrzutce z wolnego dała trochę odetchnąć, ale do czasu gola ja tam nie widziałem żadnego progresu. Gra dalej bez płynności, bez zgrania i co najgorsze bez konkretnego pomysłu. Drugi gol dał trochę odetchnąć bo już przed przerwą zaczęło się robić nerwowo. Po tym WBA już zgasło i było po meczu. 3 bramka faktycznie bardzo ładna, częściej chciałoby się oglądać takie w naszym wykonaniu, ale to już było dobijanie leżącego rywala. Mimo wszystko pewne zwycięstwa w naszym wykonaniu w tym sezonie można policzyć na palcach jednej ręki więc jakiś plus jest.

Widać było pewną agresję w grze, Van Persie otarł się o czerwo i fajnie, że wreszcie przyszła jakaś sportowa złość, to zresztą było widać po reakcji Jonesa gdy strzelił gola, ale IMO to wciąż nie przekłada się na progres w grze. Nasze gra ciągle jest chaotyczna, przewidywalna z przodu, pozbawiona elementu zaskoczenia i co najważniejsze, tempa. Brakuje rytmu, zgrania i tych kilku szybkich podań, którymi potrafiliśmy doprowadzać do zagrożenia pod bramką rywali.

Na plus wspomniany Fellaini, właśnie takiej gry oczekiwałem od Belga, siła w środku pola i czyszczenie terenu, kreatorem to on wielkim nigdy nie był i nie będzie, za to ma wciąż do poprawienia w grze z przodu. Martwi wciąż bezbarwny Carrick, Belg przejął trochę jego obowiązków jeśli chodzi o destrukcję, ale Michael jakby nie czuł się w tej sytuacji komfortowo. Brakuje nam dalej kogoś kto podłączy się z głębi pola i albo huknie zza pola karnego albo zrobi trochę wiatru pod bramką rywala.

Tak sobie pomyślałem, że jak ma być jeszcze jakiś pomysł na Kagawę w tym zespole to można go próbować razem z Matą i Rooneyem, Japończyk sam prochu nie wymyśli, już wiemy, że nie będzie graczem, na którym można oprzeć naszą ofensywę, ale może się odnaleźć po zestawieniu go z graczami lubującymi się w grze kombinacyjnej a tego nam cały czas brakuje. Tonący brzytwy się chwyta więc może to jest jakiś pomysł na urozmaicenie gry.

Mecz z Liverpoolem zapowiada się ciekawie. Nie spodziewam się cudów, Moyes w swoim stylu pewnie postanowi się zamurować i liczyć, że coś ukłujemy. Wtedy wynik będzie na styku. Pytanie co się stanie jak mecz siądzie zdeterminowanemu Liverpoolowi, wtedy może być wesoło. Tak czy siak jak zawsze czekam w napięciu, po raz pierwszy od bardzo dawna to The Reds będą faworytami. To może być taki mały finał tego sezonu dla nas. Jak wygramy znowu obudzą się nadzieje wśród kibiców, porażka definitywnie zamknie ten sezon.

Co do meczu z Olympiakosem to nie widzę tego. Chyba, że szybko coś wpadnie i Grecy się obsrają. Mając na ławce Fergusona byłbym pełen nadziei i dość spokojny, takie 0:2 uwolniłoby Krakena i pewnie w Grecji do dzisiaj by się zastanawiali co oni najlepszego zrobili w pierwszym meczu. Przy Moyesie spodziewam się koncertu nieporadności i sporej ilości frustracji. No ale to jest piłka, pożyjemy, zobaczymy choć nasz nowy Szkot już zdążył zgasić we mnie jakiekolwiek pokłady nadziei na to, że jeszcze coś miłego, jako sympatyka United, mnie spotka w tym sezonie.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2014, 17:22

Liverpool który w ostatnich 4-5 meczach na OT przegrywał nagle jest faworytem? :mrgreen:


Z Grekami ważny będzie wynik z Liverpoolem, jesli wygramy to czuje pojechanie Greków, jeśli przegramy to jestem pewny że nie damy rady.Zależy jaki MU zobaczymy, to ważny tydzien dla Moyesa bo jesli będzie wpierdol od Liverpoolu na OT i odpadnięcie z Grekami to chyba będzie 1 bunt fanów. Z Liverpoolem chciałbym RVP na ławce bo po jego zejsciu było widać że gramy lepiej, niestety Moyes to nie SAF.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 09 mar 2014, 17:31

Wygraliśmy z WBA, teraz Liverpool nam nie straszny :!: :haha:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 mar 2014, 17:39

Pewnie, że Liverpool jest faworytem. Pomijając już postawę na boisku i wyniki popatrzmy kogo my ograliśmy w tym sezonie u siebie. Raz udało się z Arsenalem i tyle. Porażki z Evertonem, Newcastle, Tottenhamem, remis z Chelsea, Southamptonem. Wszystko po cienkich meczach.

Należy oddzielić grubą kreską ostatnie lata i ten sezon bo mamy do czynienia z zupełnie innymi drużynami. Zresztą wystarczy popatrzeć na "rekordy", które już ogarnął Moyes. Nie ma co żyć przeszłością, nawet jeśli te mecze rządzą się swoimi prawami to ciężko znaleźć inny argument za MU poza wynikami drużyny Fergusona. MU jest na 6-7 miejscu ze stratą 11 punktów do 4 miejsca (nie liczę City), Liverpool na drugim z wciąż realnymi szansami na tytuł. Czy nam się podoba czy The Reds mają wszystko czego nam brakuje. Odpowiednie tempo gry, pomysł, kreatywność, jaja żeby odwracać wyniki i ogarniętego człowieka na ławce.

Gramy na Old Trafford, choć w tym sezonie to żaden argument. Sezon może być fatalny, ale liczę, że chociaż w tym konkretnym meczu gracze MU pokażą jaja. Cudów się jednak nie spodziewam, w najlepszym wypadku meczu takiego jak ten z Arsenalem, ale to i Liverpool musi mieć słabszy dzień.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2014, 17:51

meczu z WBA nie widziałem, wiec nie wiem jak to wyglądało i czy idzie lepsze, sądząc po tym co piszecie, to niekoniecznie. Tym bardziej dziwię się MGiggsowi. Liverpool gra w tej chwili najbardziej atrakcyjną piłkę (obok City), a United gra najbardziej żałośnie od lat, jak stary jestem tak nie pamietam takiego sezonu United i Wy pewnie też nie. Wiec jak najbardziej to Liverpool ma większe szanse na wygraną, co nie oznacza, ze wygra oczywiście. Przecież Kolo może znów się zabawić we własnym polu karnym, albo Skrtel uwiesić się na rywalu, czy Suarez ugryźć Evrę na przykład :lol: no ale nie da się ukryć, ze na ten moment Liverpool i United sa na dwóch róznych biegunach.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2014, 17:56

Liverpool w tym sezonie pucharowym i ligowym wygrał 1 mecz z poważna ekipą- 5-0 z Totkami

w Lidze nie wygral na wyjazdach z Arsenalem Chelsea City Newcastle Everton. W Pucharach przegrał przegrał na OT i Emiratach. Faktycznie jest moc ktora pokazuje że przyjezdzają faworyci na stadion gdzie przegrali 5 ostatnich spotkań.Bez zartów Morrowie


Nic chętnie zobacze kursy buków ale jakoś jestem pewny że będziemy faworytem.


Fieldy Morrow- naprawde z kim mocnym Liverpool wygrał na wyjezdzie w tym sezonie? Biorąc pod uwage Lige i puchary to na 8 spotkań z najlepszymi wygrali....1..z Totkami.Faktycznie faworyt,az jest ciekaw kursów u buków.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2014, 18:01

ja powiem tylko tyle, ze przed tą kolejką (zanim United nastrzelali WBA) Suarez i Sturridge mieli 1 gola mniej niż całe United.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2014, 18:10

Wg Ciebie Liverpool jest faworytem choć jak podałem że na 8 spotkań z najlepszymi wygrali....1 a 5 przegrali. To są statystyki ekipy która jest faworytem na OT?

Liverpool na wyjazdach nastukał tyle punktów co Southamton czy Newcastle.Argument z iloscia bramek pachnie troche sraczowym argumentem by dowalić Realowi :wink:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 mar 2014, 18:18

Moim zdaniem obierasz trochę złą postawę. Nikt przecież nie twierdzi, że przyjeżdża Liverpool, trzeba się ukłonić i zebrać wpierdol, i że tak będzie. Po prostu sucha ocena sytuacji. Patrząc na ten sezon widać przecież czarno na białym kto gra i wygląda na boisku lepiej. Fakty są takie, że wicelider i jedna z ładniej grających drużyn w lidze przyjeżdża do 6 drużyny w lidze, bezbarwnie grającej, która ma u siebie bilans 6/3/4. Tak, Liverpool zbiera punkty głównie u siebie, zrobili z Anfield twierdzę, na wyjazdach się gubią. Jeśli jednak nawet popatrzysz na te mecze, które podałeś to przecież z City wyglądali znakomicie, sędzia nie pomógł i zabrakło szczęścia. Z Chelsea byli gorsi, ale też stawiali opór. Teraz przypomnijmy sobie jak MU wyglądało na tle tych drużyn na wyjazdach w tym sezonie.

Żeby była jasność, nie uważam, że Liverpool przyjedzie i nas lekko rozwali, spodziewam się raczej remisu i meczu na styku. Mimo wszystko jak mam wskazać faworyta to byłby to Liverpool. Buki, bukami ale co takiego zrobił w tym sezonie MU żeby uważać go za faworyta tego meczu? Rozumiałbym gdybyśmy grali lepiej na OT ale przecież my lepiej sobie radzimy na wyjazdach. I nie piszmy o przeszłości bo mamy do czynienia z całkiem innym United, którego nie obowiązują serie z przeszłości co pokazuje dobitnie ten sezon.

Jeśli chodzi o statystyki 5 ostatnich spotkań to niech przemówią fakty z tego sezonu:

Sept. 28 -- Manchester United 1-2 West Bromwich Albion: United lose at Old Trafford to Albion for the first time in 35 years, since Ron Atkinson’s Baggies beat Sexton’s side 5-3 in 1978. United are 12th after making their worst start to a league season since 1989-90.


Dec. 4 -- Manchester United 0-1 Everton: Everton, who had only taken one point from their previous seven trips to Old Trafford, win away at United for the first time since the first week of the inaugural Premier League season, when they triumphed 3-0 in 1992.

Dec. 8 -- Manchester United 0-1 Newcastle United: Yohan Cabaye’s goal means Newcastle win at Old Trafford for the first time in 41 years. They had gone 32 games away at United without tasting victory since 1972. It means United lose successive home Premier League games for the first time since 2002.

Jan. 4 -- Manchester United 1-2 Swansea: Michael Laudrup’s side knock Moyes’ team out of the FA Cup, courtesy of Wilfried Bony’s last-minute goal, as Swansea, who first visited Old Trafford in 1931, finally record their first win there. It is only the second time since 1984 that United go out of the FA Cup in the third round.

Jan. 7 -- Sunderland 2-1 Manchester United: United, who were also beaten by Tottenham on New Year’s Day, lose three successive games for the first time since 2001 with defeat in the Capital One Cup semifinal first leg.


Feb. 1 -- Stoke City 2-1 Manchester United: Stoke, who had only taken one point from 11 previous Premier League games against United, defeat them for the first time in the league since 1984. It means United have made their worst start to a season, over 24 league games, in the Premier League era.


Feb. 25 -- Olympiakos 2-0 Manchester United: Olympiakos become the first Greek side ever to beat United in European competition.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 09 mar 2014, 19:59

Rzeczywiście Liverpool na wyjazdach z poważnymi ekipami wygrał tylko raz. Pytanie teraz czy my w tym sezonie jesteśmy poważną ekipą :lol:

Mimo wszystko. Mimo niepowodzeń tego sezonu, rekordów Moyesa, wszystkich złych rzeczy, jakie nam się przytrafiły licze, że United wkońcu sie przebudzi i czekam na mecze z Liverpoolem i Olimpiakosem w napięciu :)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2014, 20:20

MGiggs pisze:Liverpool na wyjazdach nastukał tyle punktów co Southamton czy Newcastle.Argument z iloscia bramek pachnie troche sraczowym argumentem by dowalić Realowi
Southampton wywiózł remis z OT, a Newcastle tam wygrało.
no i najlepsze - Liverpool zdobył może tylko tyle punktów na wyjazdach co Święci i Sroki, ale to wciąż więcej punktów niż ugrało United na Old Trafford. :)

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 09 mar 2014, 20:45

Szczerze to jakoś nie mam większych obaw przed tym meczem.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2014, 20:53

Dalej jednak nikt nie napisał co takiego pokazal Liverpool ze jest faworytem na OT? Jak pisze, zagrali 8 spotkań 1 wygrali.Roumiem jakbyśmy tutaj pisali o Bayernie ale o ekipie która w 8 meczach wygrywa raz...dziwne,wiekszosc zapomina ze gramy na OT.Sprawdziłem 2 pierwsze buki i faworytem jest MU,ciekawe czemu :wink:

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8559
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 806
Lokalizacja: Blue Moon

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 09 mar 2014, 21:01

MGiggs pisze:Dalej jednak nikt nie napisał co takiego pokazal Liverpool ze jest faworytem na OT?
Wystarczy obejrzeć jedno czy dwa ostatnie spotkania LFC i dwa United i już będziesz wiedział czemu niektórzy uważają The Reds za faworyta co wcale nie oznacza iż MU musi przegrać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”