Grupa 6
Gremio - Atletico Nacional 3:0 (Luan 29' Ramiro 65' Ruiz 89')
Zdecydowane, bezdyskusyjne zwycięstwo drużyny z Porto Alegre. Pierwszą sytuację Gremio miało w 9 min. ale Wendell próbując lobować bramkarza był nieprecyzyjny. Później Luan w dobrej sytuacji uderzył nad poprzeczką, ale w 29 min. nie popełnił już tego błędu, przerzucając piłkę nad niezdecydowanym Martinezem. W tej odsłonie meczu goście z Kolumbii zaprezentowali się fatalnie. W 2. połowie Atletico Nacional zagrało lepiej, głównie za sprawą rozgrywającego Shermana Cardenasa, który błyszczał w Copa Libertadores już dwa lata temu w barwach Atletico Junior - jedno z jego uderzeń przeszło kilka centymetrów od słupka bramki Marcelo Grohe. W 65 min. przyszedł jednak śmiertelny cios - Wendell posłał piłkę z lewej strony w pole karne po ziemi, a tam strzałem z pierwszej piłki Ramiro pokonał Martineza. Później mogło być już 3:0, gospodarze wychodzili 3 na 1, ale Luan źle podał do argentyńskiego napastnika Barcosa. Kilka minut później sam Barcos zmarnował doskonałą sytuację, ale w 89 min. rezerwowy Alan Ruiz ustalił wynik - w indywidualnej akcji świetnie zakręcił kolumbijskimi obrońcami by ostatecznie uderzyć precyzyjnie obok prawego słupka bramki. Swoją drogą, jestem pełen podziwu jak aktywny był w 1. połowie 40-letni już Ze Roberto - były gwiazdor Bayernu nadal prezentuje wysoki poziom.



