Grupa 1
Velez Sarsfield - Atletico Paranense 2:0 (Tobio 38' Pratto 79')
Pierwszy gol w tym meczu mógł paść już w 1 min., kiedy to Canteros uderzył w dobrej pozycji ponad bramką Atletico Paranense. Później spotkanie przebiegało ze wskazaniem na gospodarzy, ale przez długi czas nie było żadnych poważniejszych sytuacji dla którejkolwiek z drużyn. W końcu w 38 min. w zamieszaniu po rzucie rożnym do piłki dopadł Fernando Tobio, a ta po jego strzale uderzyła w poprzeczkę i odbiła się od ziemi już za linią bramkową. Chwilę później Velez mógł prowadzić już 2:0, bo po błędzie brazylijskiej obrony w dobrej sytuacji niespodziewanie znalazł się znany z gry w Serie A Mauro Zarate, ale posłał piłkę nad bramką. W 2. połowie Atletico Paranense atakowało nieco częściej, ale przy wyprowadzaniu piłki jeden z pomocników zaliczył katastrofalną stratę, a Romero wypuścił w bój Lacasa Pratto który ubiegł wychodzącego z bramki Wevertona. W końcówce na boisku pojawił się słynny Adriano, obecnie mocno otyły i nieruchawy. Miał jednak swoją sytuację, bo w ostatnich minutach po jego główce piłka przeleciała nad poprzeczką bramki gospodarzy. Zasłużone zwycięstwo Velez Sarsfield.



