Everton akurat dostaje od Arsenalu regularne bęcki, a w najlepszym razie udaje nam się wyrwać remis. Chociaż w zeszłym sezonie na Goodison Park powinniśmy Was już klepnąć. Więc mam nadzieję, że z nowym menadżerem trochę się to zmieni.
Ale wracając do meritum to liczę na dobry mecz. Lepszy niż ten Arsenalu z Liverpoolem, czy Evertonu z Tottenhamem, czy derby Walii. Na wszystkie te mecze ostrzyłem sobie zęby, a w zasadzie nie było na patrzeć. Arsenal sklepał bez problemu sąsiadki, Everton i Tottenham kopali się po czołach (niekiedy dosłownie), derby Walii też bez szału.
Cholernie ciężko wytypować tutaj zwycięzcę. Niby Arsenal w dobrej formie, ale i Manchester United ostatnio miał przebłyski naprawdę dobrej gry. Poza tym rzeczywiście w ostatnich latach MU robił Was jak chciał... Osobiście liczę na Arsenal, ale usatysfakcjonuje mnie też remis po bardzo dobrym meczu.



