Z dobrej strony pokazał się Hector Bellerin, który zmienił Artete (nic powaznego na szczęście). Obrońca, ale z konieczności zagral w środku i kilka grożnych strzałów oddał. Fajnie też Aneke zagra, dużo lepiej niż Nicklas i jego bym wolał na ławce ogladać niż Duńczyka w lidze. A i najlepszy na boisku Carl Jenkinson, jego najlepszy mecz w Arsenalu do tej pory.
Boję się co dalej, bo skrzydłowych nie ma, wszyscy połamani, a na poważniejszego rywala Ryo i Gnabry nie wystarczą.



