Allegri może Matriemu sam zrobić krzywdę, bo jak mu nie wyjdzie jeden/dwa mecze lub więcej to spadnie na niego fala krytyki za tą decyzję i będzie musiał ulubieńca posadzić na ławie. Gdyby wprowadzał Matriego powoli obyło by się bez szumu medialnego nt. Faraona i jego przyszłości po przyjściu pięknisia. Oczywiście powyższe stwierdzenie obowiązuje tylko wtedy jeśli Matri nadal będzie wychodził w podstawowym składzie kosztem Faraona.Maxa mają teraz bronić wyniki i styl gry. Dostał to co chciał, więc niech się odwdziecy. Fakt nie podoba mi się, że Matri z miejsca wkracza do pierwszej jedenastki a jeden z największych jak nie największy talent w naszym zespole grzeje ławe i wchodzi na 1 minutę.
Po drugie, jaki był sens brania Birsy skoro w systemie 4-3-1-2 jest on kompletnie bezużyteczny. Na skrzydłach tez raczej nie poszaleje bo ma lepszą konkurencję.



