Jak zawsze obrona archaiczna, nie tylko w reprezentacji, ale i w naszych klubach. Jak zawsze musi być conajmniej 1 głupio stracona bramka. Łatwo mozna porównać obronę Czarnogóry aobronę naszych -tam działało jakieś krycie, jak któryś atakował to było od rau przy nim kilku zawodników, a u nas jeden stoi kilometr od 2 jak jakieś kaktusy na pustyni. Kilka razy, że nie strzelili bramki to mieliśmy mega szczęście. Atak jak zawsze trochę lepszy, wreszcie bramka Lewandowskiego po dobrej akcji. Ale generalnie to u nas decydujacy udział w bramkach mają zawodnicy z Dormundu, którzy sami meczu nie wygrają. Dobrze, ze Fornalik w końcu wpuścił od poczatku meczu młodych zawodników, ale powinien zrobić to już długo długo wcześniej. Ale już zmiany w trakcie meczu wiele nie przyniosły. Fornalik oczywiście do wymiany, polska myśl szkoleniowa była dobra na lata 70 i 80, a świat idzie do przodu, póki nie mamy już w zasadzie żadnych renomowanych szkoleniwców, musimy zatrudnić trenera zagranicznego. Byle nie takiego dziadka jak Leo, który też jak prowadził naszą kadrę już nie był z tej epoki



