haha... Ludzie powinni się w łeb jebnąć. Za gości którzy mieszkają w tym mieście i walczą za ten klub, na którym się wychowali będą przepraszać jakieś pazie sprzed telewizora... My sobie zapiszmy w konstytucji - PRZEPRASZAMY!!Carbon pisze:Odważnie, ale Sevilla i tak nie przyjedzie. Najbardziej boję się tego, że mocno ucierpi polski FC Sevilli, który zresztą potępił całą sytuację.
Wszędzie był, od kiedy powstał hooligans, ultras czy barras bravas zawsze był. Niektórzy pod wpływem represji postanowili zrobić z tego sport. Nie wyobrażam sobie, żeby Turek, Grek, Hiszpan zaczęli ćwiczyć MMA żeby bic się w lasach... Hiszpania była dobra ale dekady temu. Mają cięzko, nie rozrośli się jak Włosi, którzy mimo obecnie podobnych represji jednak ilościowo są w takiej liczbie, że kwestią czasu jest odbudowa.Carbon pisze:Są, tyle, że na południu Europy panują nieco inne zasady niż u nas i u nich używanie sprzętu to normalka... Zresztą Śląsk też mógł się pilnować, w końcu wjeżdżał na cudze tereny.
Skoro Sevilla ma ekipę ok. 100 osób, to gdzie oni przyjadą do Wrocka? Po co? Mają udawać przekozaków skoro wiedzą, że na całej trasie może ich ścigać cała masa bojówki Śląska? Swoje zrobili. Już w przeszłości wykorzystywali brak rozwagi rywali. Każdy działa jak może. Hiszpania dla Polski i wogóle wielu w Europie to jakiś tam ogon a przejechać może się każdy, wystarczy lekceważyć rywala.
Młyn mieli całkiem fajny, doping z dużą ilością elementów latynoskich. Miłe zaskoczenie.



