Cement pisze:1/4 finału, pierwszy mecz
Real Garcilaso - Independiente Santa Fe 1:3 (Ramua 64' - Meza 20' Medina 23' Cuero 54')
Szanse na awans drużyna z Cusco pogrzebała praktycznie po nieco ponad 20 minutach gry, choć zaczęło się obiecująco - w 6. minucie Ferriera zmarnował świetną sytuację dla gospodarzy, jego strzał wybronił Vargas, a poprawka głową minimalnie minęła słupek. W 20 min. goście wyszli na prowadzenie - smaczku sytuacji dodaje fakt, że gol padł po dwóch rzutach rożnych, pierwszy spośród których był zdecydowanym błędem sędziego (powinien być rzut od bramki na korzyść Realu Garcilaso). Drugi gol to fenomenalna akcja Santa Fe z bajeczną asystą Cuero i dobrym wykończeniem Mediny. Później gospodarze zmarnowali rzut karny, a w samej końcówce zaprzepaścili kolejne sytuacje do zdobycia kontaktowego gola. W 2. połowie Peruwiańczycy w zasadzie rzucili ręcznik, piłkarze Santa Fe mieli sporo swobody i na luzie stwarzali kolejne sytuacje, jednak większość z nich zmarnowali. Po golu Cuero Real Garcilaso zdołał odpowiedzieć fantastycznym strzałem w dystansu Alfredo Ramuy, ale gol ten niewiele zmienia w kwestii szans na awans.
piękne bramy, walka, gra z polotem.
Mój upragniony finał Santa Fe - Newell s Old Boys.
Dość ciekawy zestaw ćwierćfinałów. Podobnie jak mistrz Europy, tak i mistrz świata Corinthians szybko odpadli.



