Kiedys mialem w Bialymstoku kumpla, ktory kibicowal Legii. Wiecie jak musial sie nagimnastykowac, zeby po cichaczu kupic "Nasza Legie" w kioskuTo się raczej nie zdarza. No chyba, że ktoś chce paradować w szaliku Legii w Poznaniu, albo w szaliku Zagłębia w Głogowie. Za głupotę się płaci.
W Brukseli pelno typow w koszulkach, szalikach, czapkach Club Brugge, Standardu czy Mechelen, no ale tutaj typowe piknikowo.



