Kilka spraw:
-gracze Barcy wiedzieli, że to jest mecz sezonu, wóz albo przewóz, decydująca bitwa
-w połowie marca zespół już z reguły wygląda dobrze fizycznie
-w zasadzie 10 dni przerwy po meczu z Realem(na Depor wyszedł pół rezerwowy skład, a gwiazdy tylko na rozbieganie)
-Roura odrobił lekcje i zastosował to co wyszło w drugiej połowie z Sevilla: Villa centralnie, Messi podwieszony blizej prawej, Alves z otwartym korytarzem. Tylko Pedro zagrał gorzej niż Tello z Sevilla
- no i trochę szczęścia. Mecz się super ułożył, Niang zyebał piłkę meczową , po szybkim 1:0 Milan się obsrał



