Mnie też bardzo zawiódł Milan. Ja rozumiem, młoda drużyna, dla niektórych to dopiero początki w wielkiej piłce, po drugiej stronie Barcelona i cały stadion po jej stronie ale mimo wszystko dzisiaj Milan był bardzo słaby. W pierwszym meczu widziałem kolektyw, drużynę harującą 90 minut na całej szerokości boiska, wiedzącą co i jak ma grać, idealnie niwelującą atuty Barcelony.
Dzisiaj ten zespół wyglądał jakby grał ze sobą po raz pierwszy, formacje niby poukładane tak jak skład na to pozwalał ale nie uzupełniały się, mnóstwo chaosu i niedokładności, zostawiania przestrzeni rywalom. Wszystko albo niedokładne, albo za mocne, albo za słabe albo o tempo za wolno. Barcelona dzisiaj była o klasę jak nie dwie lepsza i zasłużenie zagra dalej. Niby wszystko się ułożyło tak jak można było się tego spodziewać przed dwumeczem ale mimo wszystko jest poczucie tego, że Milan mimo kapitalnej okazji żeby wyeliminować Barcelonę dzisiaj nawet nie podjął walki.
Nie widzę sensu w zastanawianiu się co by było gdyby dziś po drugiej stronie był Bayern, BVB czy Juventus. Po drugiej stronie był dziś Milan i Barcelona go zniszczyła. Barcelona po mękach i stresie ale jednak wyszła z najgorszego jak co roku dla siebie okresu, za miesiąc nawet Bayern może nie mieć czego szukać na CN.



