Można się czepiać Milanu, ale moim zdaniem Barca zagrała jak za Guardioli.
Wysoki pressing, tiki-taka a nie tiki-sraka w miejscu a na skrzydłach zawodnicy ofensywni a nie pomocnicy.
Podsumowując uważam, że z tak dysponowaną Barcą każdy klub miałby ciepło. Chociaż nie ma co ukrywać, że obrona to prawdziwy zestaw Kamikaze-ninja. Nigdy nie wiadomo kiedy coś odpalą jak Mascherano z Niangiem w pierwszej połowie.
No i mówiłem, że się Messi przełamie. Mówiłem też o Alexisie no i w sumie zaliczył asystę
Z zawodników to powiem, że podobał mi się w tym meczu Abate. A nie podobał mi się Pedro.
Najbardziej bałem się w przerwie, że ich Roura nie będzie umiał utrzymać w gazie i wydaje mi się, że faktycznie druga połowa trochę mniej energiczna, ale z drugiej strony Milan tak cofnięty już nie był!
VISCA!







