Penarol - Velez Sarsfield 0:1 (Pratto 87')
Niewątpliwie jeden z hitów fazy grupowej, finalista sprzed dwóch lat który wystartował znakomicie kontra jeden z najsilniejszych argentyńskich klubów. Spotkanie było bardzo wyrównane, w pierwszej połowę z lekkim wskazaniem na Penarol (kolejny dobry mecz Estoyanoffa - świetne stałe fragmenty gry i precyzyjne dośrodkowania), w drugiej nieco lepsze wrażenie sprawiał Velez i coraz częściej zmuszał Bolognę do wysiłku - na kilka minut przed końcem bramkarz Penarolu był już jednak bez szans. Po tej porażce Penarol oddał Velezowi fotel lidera grupy 4.
Deportes Tolima - Real Garcillaso 0:1 (Salazar 90+1')
Kolejne wyrównane spotkanie, w pierwszej połowie wymiana ciosów (zwłaszcza pod koniec pierwszej połowy, kiedy najpierw gospodarze zmarnowali świetną sytuację po otwierającym drogę do bramki podaniu na prawe skrzydło, a chwilę później Silva w nieprawdopodobny sposób obronił główkę z bliskiej odległości w wykonaniu Paragwajczyka Ferreiry. Im bliżej końca spotkania, tym zwiększała się przewaga Tolimy, ale jeden stały fragment gry i celny strzał głową Salazara zapewniły Peruwiańczykom 3 punkty i pozycję lidera grupy 6.



