Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 24 gru 2012, 14:13

Ja tam przeżyłem nasze starcia z AFC i szczerze nie znosiłem takich grajków jak Keown, czy Vieira, ale nigdy ten klub nie był dla nas takim rywalem jak City, czy LFC (nawet teraz).

Liverpool czy City to nasi najwięksi wrogowie, a my dla AFC takimi nie jesteśmy. Dla coniektórych kibiców być może, ale tak samo coniektórzy od nas nie znosili najbardziej CFC, ale to nie ma większego znaczenia.

Wróć do „Anglia”