Liga Mistrzów (zbiorczy) - Strona 376

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Najlepszy zwycięzca LM w historii?

PSG 2025
2
11%
Real 2016/2017/2018
3
17%
Real 2014
0
Brak głosów
Bayern 2013
6
33%
Bayern 2020
1
6%
Barcelona 2009
0
Brak głosów
Barcelona 2011
0
Brak głosów
Barcelona 2015
2
11%
Juventus 1996
0
Brak głosów
Marsylia 1993
1
6%
Inny
3
17%
Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 22 lis 2012, 17:33

Morrow pisze: Śmieszą mnie zarzuty, że Barcelona gra obrzydliwą i najnudniejszą piłkę na świecie.
Moim zdaniem tak właśnie jest. Barcelona gra skuteczną, efektywną piłkę, ale patrzeć się na to nie da. Wypisz, wymaluj - antyfutbol. Takie same odczucia miałem zresztą oglądając reprezentację Hiszpanii na ostatnim Euro.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 lis 2012, 17:37

Ale ja wcale nie deprecjonuje wielkich sukcesow Barcelony oraz genialnych zawodnikow jakich przeciez od lat posiadaja w kadrze. Po prostu nie podoba mi sie ich styl, tiki-taka. Na litosc boska, w kazdym meczu posiadanie pilki 75%+, klepanie az do znudzenia. Na poczatku moze to i bylo fajne, ale ilez mozna. Jezeli cos jest za slodkie to tez nie dobrze. Ja osobiscie nie jestem w stanie ogladac meczow Blaugrany, to nie jest futbol w ktorym sie zakochalem, to w ogole ciezko jest nazwac futbolem jezeli ktos sie wychowal w erze znakomitych meczow 1995-2005. Naprawde chapeau bas dla ludzi, ktorzy sa w stanie ogladac co tydzien te meczarnie z ogorkowatymi Majorkami czy Espanyolami.

Dla mnie styl Barcy jest obrzydliwy, brzydki i niesamowicie nudny. Takie jest moje zdanie i mam do niego prawo. Mozecie teraz mowic, ze [ch**] znam sie na pilce. Wyjebane mam :mrgreen:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 lis 2012, 17:43

Forum jest piłkarskie więc chyba logicznym jest, że dyskutujemy o piłce. Każdy może pisać co chce, nie każdy musi się z tym zgadzać, sama idea forum polega chyba na wymianie poglądów i argumentów co też staram się czynić :D

No więc jak można zarzucać antyfutbol drużynie, która przez zdecydowaną większość meczu posiada piłkę, operuje nią na połowie przeciwnika i strzela koło 2-4 bramek na mecz? Co w takim razie Barcelona miałaby zrobić żeby nie grać antyfutbolu, przez 90 minut do posiadania piłki dołożyć huraganowe ataki non stop?

Statystyki Barcy z ostatnich 5 meczów:

vs. Spartak (bramki 3, posiadanie 71%, strzały 12, celne 7)
vs. Saragossa ((bramki 3, posiadanie 65%, strzały 8, celne 3)
vs. Mallorca (bramki 4, posiadanie 77%, strzały 12, celne 5)
vs. Celtic (bramki 1, posiadanie 84%, strzały 25, celne 8)
vs. Celta (bramki 3, posiadanie 70%, strzały 12, celne 6)

Ponawiam więc pytanie, co musiałaby zmienić w swojej grze Barcelona żeby nie grać antyfutbolu?

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 lis 2012, 17:47

Ponawiam więc pytanie, co musiałaby zmienić w swojej grze Barcelona żeby nie grać antyfutbolu?
Sorki, odpowiem pytaniem na pytanie.

Bylbys w stanie ogladac Barce co tydzien w lidze + grupa LM ? Naprawde czerpalbys z tego przyjemnosc ?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 lis 2012, 17:51

Podejrzewam, że nie mniejszą niż oglądając co trzy dni Atletico, City czy Chelsea.

I nadal czekam na odpowiedź, zupełnie bez napinki, co Barcelona ma zmienić w swojej grze żeby futbol w jej wykonaniu nie był antyfutbolem i żeby nie był, jak to określiliście, obrzydliwy i nudny?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 lis 2012, 17:58

Doctore użył zlego sformułowania, bo to nie jest antyfutbol, to co gra Stoke to antyfutbol ... Barca po prostu klepie i często jak rywal dobrze się broni, to rzeczywiście niektórych może nudzić gra z tysiącem podań w pobliżu pola karnego, gdzie np nie ma nawet jak oddać strzału. Ja nie narzekam, bo mnie to akurat nie nudzi :) ale rozumiem, że kogoś może, choć jak mówie, nie jest to przecież antyfutbol.
Sam wolałem Barcelonę za czasów Van Gaala, bo uwielbialem Holendrów tam grających.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 lis 2012, 18:05

I nadal czekam na odpowiedź, zupełnie bez napinki, co Barcelona ma zmienić w swojej grze żeby futbol w jej wykonaniu nie był antyfutbolem i jak to określiliście żeby nie był obrzydliwy i nudny?
Styl lub dyscypline.

A tak na powaznie: strzaly z dystansu, dosrodkowania, gre z normalnym srodkowym napastnikiem, zwiekszenie tempa w ataku pozycyjnym, usuniecie Valdesa z roli playmakera.

Zreszta niech oni tiki-tacza do usranej smierci i wygrywaja LM co rok. Na pewno jakos obejda sie beze mnie na sopie podczas meczow z Majorka czy Celticiem :lol:
Podejrzewam, że nie mniejszą niż oglądając co trzy dni Atletico, City czy Chelsea.
No wiec mamy zupelnie inne spojrzenie na pilke.

Era Galacticos - nienawidzilem ich calym sercem, naprawde nie moglem patrzec na ryje Zidene'a, Raula czy RC, ale jakos potrafilem ogladac ich mecze, ba, czekalem na nie z niecierpliwoscia, podobaly mi sie. To tak w razie czego gdyby ktos powiedzial, ze jestem uprzedzony i dlatego nie masturbuje sie pod genialna tiki-take.

fieldy - hola hola, ja nie uzylem slowa "antyfutbol" :!:

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 22 lis 2012, 18:07

ja nienawidziłem tamtej barcy, ci holendrzy wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Barca po prostu klepie i często jak rywal dobrze się broni, to rzeczywiście niektórych może nudzić gra z tysiącem podań w pobliżu pola karnego, gdzie np nie ma nawet jak oddać strzału
ja to doceniam i sie tym delektuje, bo żeby klepać sobie pod polem karnym to trzeba mieć NIESAMOWITE umiejętności techniczne, zaden inny zespół nie jest w stanie tego robić, a tutaj wchodzi 20letni nołnejm i klepie z pierwszej lepiej niż 3/4 czelsi czy bayernu, magia. wiadomo, że fajnie obejrzeć mecz bpl gdzie jest akcja za akcje bo zawodnicy niecelnie podają i jest kontra vs kontra czy serie a gdzie obrońca chcąc wybić piłke kopnie sobie ją w czoło i jest groźna sytuacja. to tak jakby porównac mecz szachowy (możliwe, że napisze teraz bzdurę bo szachy to ostatnie co bym chciał w zyciu oglądać i zupełnie się na tym nie znam) gdzie gra dwóch sredniaków i sobie zbijają co chwile figury i spotkanie mistrza, który z wyprzedzeniem planuje posunięcia i misternie tka sobie kazdy ruch by w końcu zmiażdżyć przeciwnika (zaleciało stecem, co).
usuniecie Valdesa z roli playmakera.
od dawna już nim nie jest.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 22 lis 2012, 18:14

Ciekawy felieton odnośnie antyfutbolu Barcelony http://primeradivision.pl/index.php?dzi ... kul=236935 :)

Odnośnie wspomnianego Stoke, Celticu - tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Ciężko wymagać polotu i efektownego stylu gry od zwykłych przeciętniaków i rzemieślników. Co innego od Barcelony, która ma genialnych piłkarzy i stać ją na dużo więcej niż nudna tiki-taka, a mimo to wciąż próbuje wejść z piłką do bramki.
A tak na powaznie: strzaly z dystansu, dosrodkowania, gre z normalnym srodkowym napastnikiem, zwiekszenie tempa w ataku pozycyjnym, usuniecie Valdesa z roli playmakera.
:beer:
hola hola, ja nie uzylem slowa "antyfutbol"
To chyba byłem ja :)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 22 lis 2012, 18:14

O k**** Barca gra antyfutbol :roftl3: :roftl3: :roftl3:
Stwierdzenia tag glupie ze nie da sie komentowac.

Ja rozumiem ze styl Barcy moze sie nie podobac i prowadzic niektorych do efektu znudzenia, ale pisac ze to antyfutbol?
to w ogole ciezko jest nazwac futbolem jezeli ktos sie wychowal w erze znakomitych meczow 1995-2005. Naprawde chapeau bas dla ludzi, ktorzy sa w stanie ogladac co tydzien te meczarnie z ogorkowatymi Majorkami czy Espanyolami.
kibicuje Barcy od 1994 i nie znudzily mi sie mecze Barcy z ogorkami typu Mariolka lub Szachatarami czy Zenitami. Barca za Pepa przebila poprzednie dekady. Kazdy cule ktory pamieta czasy Pat vs Saviola to potwierdzi.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 lis 2012, 18:29

ja to doceniam i sie tym delektuje, bo żeby klepać sobie pod polem karnym to trzeba mieć NIESAMOWITE umiejętności techniczne, zaden inny zespół nie jest w stanie tego robić, a tutaj wchodzi 20letni nołnejm i klepie z pierwszej lepiej niż 3/4 czelsi czy bayernu, magia. wiadomo, że fajnie obejrzeć mecz bpl gdzie jest akcja za akcje bo zawodnicy niecelnie podają i jest kontra vs kontra czy serie a gdzie obrońca chcąc wybić piłke kopnie sobie ją w czoło i jest groźna sytuacja. to tak jakby porównac mecz szachowy (możliwe, że napisze teraz bzdurę bo szachy to ostatnie co bym chciał w zyciu oglądać i zupełnie się na tym nie znam) gdzie gra dwóch sredniaków i sobie zbijają co chwile figury i spotkanie mistrza, który z wyprzedzeniem planuje posunięcia i misternie tka sobie kazdy ruch by w końcu zmiażdżyć przeciwnika (zaleciało stecem, co).
Tak Rekinie, ale piekno futbolu i w ogole sportu polega na nieprzewidywalnosci. Po co mam odpalac mecz Barcelona-Valladolid skoro i tak z gory wiadomo kto wygra, a nawet jak ten mecz bedzie wygladal. Jedyna niewiadoma jest to ile bramek strzeli Messi. Gdzie ten dreszczyk emocji przez ktory w sobote co dwie godziny szukam dobrego streama ?

Jezeli cos przeslodzisz to staje sie mdle ;)

Bienias - wiadomo, ze Tobie i innym cules (nie mylic z "gimbusami", ktorzy tak siebie okreslaja) bardziej podoba sie era Messiego niz Kluiverta/Savioli/Rivaldo. Dziwi mnie po prostu, ze postronny kibic po tylu latach, meczach, analizach, masturbacjach, moze jeszcze czerpac przyjemnosc z ogladania Barcy w meczach z ogorkami PD czy LM.
kibicuje Barcy od 1994 i nie znudzily mi sie mecze Barcy z ogorkami typu Mariolka lub Szachatarami czy Zenitami.
No ale gdzie czasy kiedy Rivaldo zdobywal przewrotka bramke na wage awansu do LM, a gdzie teraz, czyli cotygodniowe jechanie ogorasow, nudna jak flaki z olejem liga i ten nieszczesny styl...

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 22 lis 2012, 18:42

Tak Rekinie, ale piekno futbolu i w ogole sportu polega na nieprzewidywalnosci. Po co mam odpalac mecz Barcelona-Valladolid skoro i tak z gory wiadomo kto wygra, a nawet jak ten mecz bedzie wygladal. Jedyna niewiadoma jest to ile bramek strzeli Messi. Gdzie ten dreszczyk emocji przez ktory w sobote co dwie godziny szukam dobrego streama ?

Jezeli cos przeslodzisz to staje sie mdle ;)
a gdyby barca nadal grała takim stylem i przegrywała połowę meczów to byłoby to juz fajne?

co do tego artykułu, który ktoś wcześniej wrzucał - marny, strasznie marny.
Barcelona przypomina mi pewnego mitologicznego herosa. Mimo że uzbrojona po zęby, ma swoją piętę achillesową. Tym razem trafił w nią Celtic, a wcześniej udało się to Chelsea i Interowi. Katalończycy jednak problemu nie widzą. - Nie potrzebujemy planu B. Wolimy doskonalić to, co gramy teraz - mówi Dani Alves. Podobnego zdania jest sam Vilanova, który uznał, że mimo porażki, niczego by nie zmieniał. Nie mam złudzeń co do tego, że gra z odsłoniętą piętą będzie się mścić na Barcelonie w przyszłości. Okazuje się przecież, że do trafienia w nią nie trzeba już ani wybitnych piłkarzy, ani trenera w osobie Jose Mourinho.
po co zmieniać styl, skoro wygrywa się nim znaczną większość spotkań? gdyby bramkarz celticu nie miał dnia konia a gracze barcy trafialiby z dogonych sytuacji to mielibyśmy 0:3 i o żadnej wspaniałej obronie celticu nie byłoby mowy. tak samo półfinal z chelsea - 'wspniała obrona anglików' ' obrona chelsea powstrzymała messiego' - prawda była taka, że gracze barcy co mecz mieli po 5 setek w tym sytuacje na pustą bramkę, nie ma zadnej zasługi londyńczyków, ze cesc czy busi nie trafili na pustą bramkę. jak można chwalić obronę, która dopuściła do sytuacji, po których normalnie padłyby bramki?
styl i taktyka są najcześciej dobre, mecze w których barcelona nie miała w ogóle sytuacji mozna policzyc na palcach jednej ręki - zaryzykuję teorię, że wynik meczu barcelony nie zalezy od przeciwnika tylko od dyspozycji blaugrany - kiedy barca jest w swojej normalnej formie rozjedzie kazdego, obojętnie jakby się bronił.
Ostatnio zmieniony 22 lis 2012, 18:49 przez rekinho, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szefu91 » 22 lis 2012, 18:46

Dr.Football1 pisze:piekno futbolu [...] polega na nieprzewidywalnosci
Na tym też. Jak również na zgniataniu każdego rywala od klasy A do klasy D posiadaniem piłki, strzałami celnymi, czy często samym efektem wizualnym. Ty oglądasz piłkę, bo chcesz nieprzewidywalności. Co ciekawe Barcelonie też zdarzy się przegrać (epickie 45 sekund Celticu) - to je przecie nieprzewidywalność! Ja podobnie jak rekin lubię popatrzeć jak Xavi rozrzuca piłę po kątach, Iniesta demonstruje styl technicznego jedi, a Messi mija jak tyczki obrońców czy to Manchesteru czy Betisu. To może się podobać, nie ma w tym nic niezwykłego.
A nazywanie piłki katalońskiej mianem antyfutbolu? To przecież ostateczność. To jak na kobietę powiedzieć dziwka, lub jeszcze lepiej - palnąć jej w pysk.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 lis 2012, 18:47

Po pierwsze, nigdzie nie napisałem, że spuszczam się nad stylem Barcelony, ba, wcześniej napisałem, że nie każdy musi się tym zachwycić, sam cenię sobie bardziej oglądanie kilku innych drużyn mimo że doceniam to w jaki sposób ta drużyna dominowała w Europie w ostatnich latach, bo styl w jakim tego dokonała budził uznanie. Uderzyłem w to o czym wspominał fieldy,pisaniu o tym, że Barcelona gra antyfutbol i najnudniejszą piłkę na świecie. Każdy ma swoje preferencje, jedni lubią blondynki, inni brunetki. Tak jak wspominałem wcześniej, początkowy szał wokół gry Barcelony minął, potem wszyscy się z tym oswoili, teraz większości się to przejadło i narzekają choć podejrzewam, że gdyby drużynom, którym kibicujecie udało się wygrać kilka meczów po 3:0 w stylu Barcy, mając również taką kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi to zachwytów by było mnóstwo. Zresztą Rodgers próbował naśladować ten styl w Swansea z różnym skutkiem i było to tak pozytywnie odbierane, że praktycznie z miejsca trafił do Liverpoolu. Naśladowanie stylu Barcelony w wykonaniu innych drużyn budzi pozytywne odczucia ale to samo w wykonaniu Barcy już się przejadło. Rozumiem to ale nie lubię też popadania w skrajności, od zachwytów na początku ery Pepa i stawianiu tej drużyny wśród najlepszych w historii, po pisanie o tym, że grają antyfutbol mimo, że w przeciągu ostatnich lat wiele w swej filozofii gry nie zmienili.

Nie wiem jak Ty Doktorku, ja oglądam Chelsea i City regularnie w tym sezonie i ich mecze wcale nie rzucają na kolana ani nie dostarczają mi więcej radości (chyba, że tracą punkty :wink: ) niż spotkania Barcelony.

Co do wspomnianych przez Ciebie elementów gry, o Valdesie się nie wypowiadam bo nie kupuję tego argumentu. Jeśli chodzi o zwiększenie tempa w ataku pozycyjnym to jaki jest sens w podkręcaniu tempa gry przez drużynę, która wygrywa prawie wszystko dwoma albo trzema bramkami i gra co trzy dni? To ich wina, że 90% rywali nie jest w stanie im się postawić? Mając z przodu takich kolosów jak Messi, Villa czy Pedro trudno grać dośrodkowaniami, tym bardziej, że atuty tych graczy jak i całej Barcelony polegają na czym innym. Zgodzę się odnośnie strzałów z dystansu, tego od dawna brakuje Katalończykom. Widocznie tak jak piszesz mamy inne spojrzenia na piłkę bo moim zdaniem dobrego futbolu nie trzeba utożsamiać tylko z prawdziwą "9" z przodu i grą wrzutkami ze skrzydeł. I piszę to ja, kibic MU, od lat "żyjącego" z gry skrzydłami.

Nie twierdzę, że każdy powinien się zachwycać nad stylem Barcelony, rozumiem, że jej gra może niektórych nużyć albo co innego w piłce cenią bardziej ale dziwią mnie zarzuty o antyfutbolu i obrzydliwej grze przy drużynie od lat skierowanej na atak i strzelanie bramek.
Ostatnio zmieniony 22 lis 2012, 18:57 przez Morrow, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 lis 2012, 18:56

a gdyby barca nadal grała takim stylem i przegrywała połowę meczów to byłoby to juz fajne?
Nie wiem czy fajne, na pewno zyskalaby jednego kolesia na sopie wiecej podczas swoich meczow (wow). Ja tylko wyrazilem swoja opinie o ich stylu, a dokladniej o tym, ze mi sie on nie podoba. To tyle. Na pewno nie dam sie wciagnac w dyspute pt. "czy Barca gra antyfutbol" :mrgreen:

I powiem tylko tyle, ze slowo "antyfutbol" wymyslily sfrustrowane gimbusy Barcy po jakiejs tam porazce i uzywanie go w powaznych postach nikomu chluby nie przynosi (rzezniku :won: ) ;)

Z mojej strony EOT. LE time !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”