Prokuratura postawiła nowy zarzut Piotrowi Staruchowiczowi: miał ukrywać dwa zagubione przez kibiców dowody osobiste. Prowadzący doping często ogłaszają znalezienie różnych przedmiotów. Po te dwa dokumenty nikt się nie zgłosił, a „Staruch” nie zdążył ich odesłać właścicielom przed zatrzymaniem. Ma przez to spędzić Boże Narodzenie w areszcie.



