Szkoci w Championsie w Warszawie. Cały weekend z nimi przebalowaliśmy. Ale nigdy nie zapomnę jak na meczu Legia - Wisła w Championsie jakiś kibic Lecha stwierdził, że po 3 piwach może zaśpiewać, że "Legia [k****]"Dudek pisze:English football club. Atmosfera jest spoko, szczególnie w weekend na meczach angielskich drużyn. Ostatnio byłem na MU-Chelsea to było chyba z 30-40 osób, kibiców jednych i drugich (90% Polacy) spiewający rózne przyśpiewki angielskie Wczoraj było już mniej, może 8-10 osób więc mozna bylo spokojnie usiąść i pooglądać. Jak ide gdzieś na mecz to praktycznei tylko do tego pubu. Ale nic nie pobije atmosfery jaka tam była na pierwszych 2 meczach Anglików na ME. Jak kiedyś mi ktoś przypomni to wrzuce filmiki. Przyjechali chłopy z Leeds i chyba WHU, stawiali jakieś piwka, a z pubu wyszedłem jakąś godzine po zakończeniu meczu. Człowiek tańczył, śpiewał z anglikami (i 3 albo 4 francuzami), a moment jak cały pub (gdzie z Polaków byłem ja, 3 kumpli i barmanki) śpiewa: "Polska biało-czerwoni" zapamiętam jeszcze długi czas



