Messi kolejna bramka z rzutu wolnego i kolejny udany mecz w reprie. Ronaldo w Rosji chyba zamarzł, bo niby był na boisku a go nie było. Złota piłka imo zdecydowanie bliżej Argentyńczyka.
Ładnie Hiszpania pocisnęła też. Wiadomo można było się tego spodziewać, ale konkretny pokaz dała część barcelońska (Pedro x3 + asysta, Fabregas również asysta).



