Dłuuugie zdanie

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 19 maja 2005, 23:52

Król Stefan był we Włoszech z nauczycielką ruskiego w Palermo, na wakacjach, z psem i synem Marianem, ale choroba wściekłych krów, na którą zachorował, 80 lat temu, jako dziadek, położyła kres mozliwosci panowania nad umysłem i niestety stary, niedomagający i posępny kanibal zwolnił nauczycielke Ruskiego i odesłał Syna do domu na Syberie, gdzie temperatura powyższała się z dnia na minute dlatego też za każdym razem, zepsuty termometr przy kontakcie z mrozem wskazywal -78, co powodowalo efekt zamarznięcia i jego pęknięcie dlatego Marian(syn stefana) zmienil gacie, ktore odziedziczyl po tacie i powiedział do ojca kanibala: "Zdycham z zimna" i umarł po wielu zakrapianych lat, w ktorych ronaldo zajadal hamburgery z Mc Donalds z podwójnym udzielcem ze świniaka, którego upolowali razem z Figo podczas spaceru na północnym placu Św. Piotra i Alfreda , który był alfonsem opiekującym się samicą nosorożca i hipopotama, które to mieszkały w stajnii Eustachego, który stracil wszystkie konczyny i został inwaidą wojennym oraz miał niedowład penisa, który miał syfa na czole i pępku, a na brzuchu bulwę, i mial downa na którego zachorował gdy był karłowatym niedzwiedziem robiącym zbereźne przysiady,ponieważ miał zblazowany pogląd o zyrafach afrykańskich depilujących sobie nieogolone szyje, wyglądające niczym wieże Babilonu pachniące dziwnym Barcelońskim łajnem , mocznikiem i Madryckim przecudownym, mistrzowskim smrodem znad Turynu, który śmierdzi Barceloną i Realem pachnie kupą Laporty i malpiszona prosto z Camp Nou, który śmierdzi Kameruńskim Hot Dogiem, oraz Hamburgerem z penisa przepisu Ronaldo, który wygrał kilogram platyny i


Pokaż mi Figo gdzie piszą gorzej i nic nie robimy? Poza tym faktycznie yto zupełnie normalne i uzasadnione pisać o swqoich zainteresowaniach w tym temacie... Aha i to nie jest "Dzień świra", żeby sobie o "wyciągu z..." gwarzyć.

Wróć do „Wracając Do Meritum”