I wszyscy Cules na calym swiecie sie zesrali.brzycho pisze:Barcelona to zero.
A mi osobiście byłoby wstyd kibicować takiej drużynie.
Podzielam mniej wiecej zdanie Chlopaczka - w tym meczu sedzia sprzyjal Barcelonie, ale po pierwsze nie bylo to takie ochydne sprzyjanie, ktore mogloby tlumaczyc gadanie drukowaniu, a po drugie jesli popatrzymy na dwumecz to nie wyglada to juz tak jednoznacznie...
Nie chodzi o to, ze kibice Barcy (np. ja) zawsze uwazaja, ze sedzia wszystko robi dobrze jesli to jest na korzysc Barcelony, ale o to, ze po meczu w Mediolanie nie bylo krucjaty i palenia kukiel ani ze strony kibicow Barcy, ani ze strony innych kibicow, a sedzia mylil sie na korzysc Milanu.
Pomylki sie zdarzaja.
Mirek, zdajesz sobie sprawe, ze podszedl tylko Xavi, Busquets odchodzil i stal tam jeszcze Puyol, ktory bral w tym udzial?Mirek15 pisze: To po co całą drużyną przybiegli do niegoAż dziwie się, że Valdes nie pobiegł.
Dodam, ze Xavi podszedl juz po gwizdku a dwaj obroncy byli na mijescu... po co opowiadasz takie bajki?
Za dwa lata beda te teksty wykorzystywane zeby udowadniac jak to mecz zostal wydrukowany, a nikt nie bedzie pamietal jak bylo naprawde w dwumeczu (zupelnie jak z Chelsea...)



