Carrick w niesamowitym gazie, przypomina tego Michaela, który rządziłł i dzielił w środku kiedy laliśmy Romę na OT. Jones dobrze z nim współpracuje, płuca ma ogromne, musi jeszcze popracować nad wykończeniem, dziś powinien mieć 2 bramki ale ciąg ma niesamowity.
Nani także w formie, kilka irytujących strat ale dobra gra Portugalczyka, Valencia także lepiej niż w ostatnich meczach. Nawet Chicharito lepiej się dziś oglądało niż przed kontuzją.
Ogólnie gra z przodu dziś bardzo przyjemna dla oka, wreszcie zaczynamy przypominać tę drużynę z początku sezonu, swoboda, pomysł, szybkość no i te akcje się zazębiały. QPR dziś nie zawiesił wysoko poprzeczki ale mimo wszystko to cieszy, że dobrze zareagowaliśmy na klęskę w LM.
Z minusów, nadal fatalna skuteczność, nie możemy partaczyć tylu 100% okazji, dziś Jones, Valencia i Evans powinni dopisać po golu. To się może zemścić, QPR jakoś poważnie w drugiej połowie nam nie zagrażało ale gdyby wykorzystali tę patelnię z końcówki mielibyśmy nerwówkę.
Mimo to dziś możemy spokojnie oglądać City - Arsenal i liczyć na niespodziankę, Obywatele poczuli nasz oddech za plecami i dobrze



