Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 18 gru 2011, 15:59

Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Większość piłkarzy zagrała dobre zawody i przyjemnie się to oglądało. Evans z Ferdinandem fajnie na środku, obaj po jednym błędzie, choć ten Rio z drugiej połowy poważniejszy i mógł zaowocować nerwową końcówką. Evra fatalny w I połowie, w drugiej nieco lepiej. Szkoda, że Jonny nie strzelił bramki ale należy go pochwalić, że dochodził do sytuacji po stałych fragmentach.

Carrick w niesamowitym gazie, przypomina tego Michaela, który rządziłł i dzielił w środku kiedy laliśmy Romę na OT. Jones dobrze z nim współpracuje, płuca ma ogromne, musi jeszcze popracować nad wykończeniem, dziś powinien mieć 2 bramki ale ciąg ma niesamowity.

Nani także w formie, kilka irytujących strat ale dobra gra Portugalczyka, Valencia także lepiej niż w ostatnich meczach. Nawet Chicharito lepiej się dziś oglądało niż przed kontuzją.

Ogólnie gra z przodu dziś bardzo przyjemna dla oka, wreszcie zaczynamy przypominać tę drużynę z początku sezonu, swoboda, pomysł, szybkość no i te akcje się zazębiały. QPR dziś nie zawiesił wysoko poprzeczki ale mimo wszystko to cieszy, że dobrze zareagowaliśmy na klęskę w LM.

Z minusów, nadal fatalna skuteczność, nie możemy partaczyć tylu 100% okazji, dziś Jones, Valencia i Evans powinni dopisać po golu. To się może zemścić, QPR jakoś poważnie w drugiej połowie nam nie zagrażało ale gdyby wykorzystali tę patelnię z końcówki mielibyśmy nerwówkę.

Mimo to dziś możemy spokojnie oglądać City - Arsenal i liczyć na niespodziankę, Obywatele poczuli nasz oddech za plecami i dobrze :D

Wróć do „Anglia”