Piękna sprawa.
Ile to juz razy w ostatnich latach odprawilismy z kwitkiem Real, ktory bil rekordy, byl w swietnej formie, a balonik napompowany byl do granic mozliwosci?
Tak bylo za Ramosa, Pellegriniego i tak jest za Mourinho. Na kilka miesiecy ustanie wychwalanie Realu i boiskiego Mou pod niebiosa.
Kilka slow odnosnie meczu - brawo Pep, brawo Iniesta, brawo Puyol. Valdesowi nalezy sie ostra suszarka.
Ktos tu sie pytal czemu Messi nie dostal czerwonej kartki. Ja sie zastanawial dlaczego Mourinho musial zdjac Lassa dopiero w 60 minucie (natychmiast po otrzymaniu zoltej kartki), kiedy ten sam Lass mial wczoraj chyba wiecej fauli niz wszyscy zawodnicy Barcelony razem wzieci.
Wszystko jest teraz w naszych rekach. Do konca sezonu jeszcze sporo kolejek i wszyscy straca punkty, ale o tytule pewnie zadecyduje nastepne Classico.



