Barca ma zawsze problemy po meczach reprezentacji, troche zmęczenia podróżami i już jakiś remis z jakimiś ogórami, ciekawy jestem jakby na przełomie świąt musieli zagrać 4 mecze w 8 dni jakby to wyglądało.
Pieprzeniem jest gadanie, że w Anglii Barca z Realem zdominowali by rozgrywki jak w PD, już to widzę jak oba te zespoły wszystkich jadą po kolei i o mistrzostwie decyduje tylko Gran Derbi.
Angielska liga jest zdecydowanie bardziej intesywna, bardziej fizyczna, szybsza, piłkarze więcej się męczą, sędziowie na więcej pozwalaą, nie ma przerwy w zimie na odpoczynek, jak wspomaniłem wyżej w okresie międzyświąt trzeba zagrać w ciągu 8 dni cztery mecze. Do tego jest potrzebna niezwykle szeroka i wyrównana kadra, co dopiero od tego sezonu ma miejsce w Barcie, chodź i tak w obronie jest dosyć wąsko. Całkiem inny typ ligi, jest zdecydowanie trudniejsza i nie widzę po prostu tego, żeby ktoś tutaj zdobył powyżej 100 pkt. Nawet my z Ronaldo, Roo, Tevezem, Berba w okresie swojej świetności dobiliśmy do 90. Arsenal ze swoją kapitalną paką też do 90. Chelsea Mourinho do 95.
Owszem zapewne oba zespoły były w gronie faworytów do majstra, ale idę o zakład, ze tak zdominowej ligi jak PD by nie było. tj. żeby jechał taki Real do 3 zespoły i go wiózł na wyjeździe 6-0, już to widzę, jak Real przyjeżdza do City i go wiezie 6-0.



