Może jakąś dupę zapoznał? Co to w ogóle ma do rzeczy? W Londynie jest jeszcze kilka dużych klubów i mnóstwo innych piłkarzy - co więcej - piłkarzy w zasięgu Milanu. Powtórzę raz jeszcze, Barcelona lub Arsenal. Fantazjować jednak nikt nikomu nie zabroni.Wilmore pisze:A Raiola to w ogóle jest tam od pół roku.
Bo to najzwyczajniej w świecie będzie świadczyło o tym, że Barcelona wygrała w tej całej zabawie. Wystarczy rzut oka na kwoty wydawane na piłkarzy w ostatnich lata przez kluby. Przyjęcie oferty Barcelony w takim kształcie jaki prezentują media, ze zmiennymi i kasą dokładaną przez Cesca to IMO porażka Arsenalu. Jednak tak jak mówię, poczekam jeszcze na oficjalne wieści i ewentualne ruchy po Fabregasie żeby stawiać tu jakieś ogólne cenzurki.fieldy pisze:dlaczego wielki wstyd ?



