Jasne, ze Barca Cesckowi nie płaci, ale zapewne planuje ile zapłaci, bo jest jasne, że menago Fabregasa z Barca ustalił ile Cesc zarobi, chociaż oczywiście nic nie jest podpisane.
I to jest podstawa opisanej przez Mundo czy Sport kombinacji. sami na to nie wpadli, bo w przypadku transferu Masche mówiono dokładnie to samo.
Na mój rozum teoretycznie(bardzo teoretycznie) taka kombinacja jest możliwa, ze Barca teraz płaci 5 mln a potem sobie "odbiera" z budżetu płacowego i "przenosi" na transferowy. Czy to jest bardziej opłacalne niź tonery ? Nie wiem
Zgadzam sie, ze wiecej w tym propagandy, żeby Barca mógł zapłacic więcej, ale dobry PR to podstawa, wiekszość mediow i kibiców takich pytań jak Twoje nie zadaje
A Arsenal nas szanuje buszując po La Massi i nie chcac płacić odszkodowań ?
Co to za pojęcie szacunek przy transferze ?
Jeśli dojdzie to transferu to Barca na pewno zapłaci tyle, ile oba kluby ustaliły, bez zbędnej zwłoki. Trzeba więcej szacunku ?



