Kłopot polega na tym, że z formą u niego różnie w przeciwieństwie do występków jakich się dopuszcza z dużą regularnością i ze szczególnym upodobaniem do klubów w których pełni kluczową rolę. Nie mówiąc o tym, że za chwilę strzeli mu 30, a jak wiemy korelatem dojrzałego wieku jest spadek wartości, co oznacza tyle, że karta tego zawodnika nie jest i nie będzie warta więcej niż 10 mln euro (nie mówiąc już o wysokich zarobkach, co także wpływa na możliwości takiego Palermo).Przecież Antonio doprowadzony do formy to dobre 20 mln €...
To jest akurat ciekawe i wiele wyjaśnia. Po pierwsze nie wiedziałem, że jego karta jest we współwłasności, stąd ciekawość. A po drugie wyjaśnia czemu żąda się za niego tak dużych pieniędzy, wszak dwa podmioty chciałyby się nachapać i przy kwocie mniejszej niż 40 mln euro (do kasy klubu idzie mniej niż 20) wydaje się nieproporcjonalne w stosunku do uszczerbku sportowego jaki poniesie Palermo. Co to oznacza dla was ? Tylko tyle, że za 20 czy też 25 mln euro (plus odpadki) na pewno go nie kupicie, ponieważ w takich okolicznościach (przy kwocie 20 mln euro i kartach wyżej wymienionych zawodników wycenionych na 15 mln euro - optymistycznie) klubowi przypadnie jakieś .... 2 mln euro plus jeden mało perspektywiczny do tego konfliktowy gostek oraz pewien murzyn, który w mojej ocenie (pytanie czy podzielanej przez działaczy Palermo) nie rokuje na przyszłość.Dodać trzeba, że Palermo ma tylko połowę karty Pastore, więc nie wiadomo czy jego agent pójdzie na układ z graczami w transakcji i jakby się rozliczyli w takiej sytuacji.



