Tu chyba najbardziej winni są szefowie Jagi, którzy nie przyjeli dymisji Probierza w poprzednim sezonie.
Zaczeło się zimie, gdy pozwolono odejść Grosickiemu i nawet prowizorycznie nie załatano po nim dziury. To Probierz też nie jest bez winy.
Od tego moementu było równia pochyła.
Może trener ze świeżym spojrzeniem by puchary uratował, może



