Kilka lat temu wyszło na jaw, że kliku włoskich potentatów puszczało bąki a w dodatku w przypadku Juve dało się zauważyć plamę na spodniach. Ciężko uwierzyć, że skoro wszyscy puszczali te bąki to Inter był inny i swoje kisił. Winy ekipie Morattiego nie udowodniono, kibice ukaranych drużyn swoje jednak o bąkach Interu wiedzą i wystarczyło, że jedna osoba powiedziała, że szkoda, że kilka dni temu nastąpiło przedawnienie bo teraz to by wyszło na jaw jak to Inter sadził kilka lat temu bąki jak wściekły. Zawistnym kibicom innych drużyn nie trzeba czekać na żadne potwierdzenia, dowody, rozwój sprawy, itp. to już wystarczy żeby wiedzieć doskonale, że Inter nie tylko puszczał bąki ale i sadził wielkie kloce. Obrzucić kamieniami!
Ciężko uwierzyć, że w brudnym włoskim futbolu Inter był czysty, to prawda. Ale zawiść i chęć ukrzyżowania ekipy Morattiego przez niektórych mimo tego, że jeszcze nic nie udowodniono jest straszna. Wystarczy malutka iskierka, płomyczek a tu już są ferowane wyroki. Spokojnie, mam wrażenie, że cała afera, kolejna już, dopiero się rozkręci i jeszcze będziecie mieli (albo i nie) mocniejsze armaty z których będzie można strzelać w stronę Interu. Na tej aferze straci jednak nie tylko Inter ale i cała włoska piłka.
A tak w ogóle to zgadzam się z Chłopaczkiem. Głos rozsądku kibica Milanu w tej dyskusji się ceni



