Jestem bliski pewności, że połowa wybitnych graczy Barcelony w City by się kompletnie nie sprawdziła. Iniesta, Villa, Messi by po prostu nie dali rady grać tak doskonale, jak w Hiszpanii, bo mają pewne braki, które gra w Anglii co tydzień by uwypukliła. (nie chcę broń boże żadnej dyskusji zaczynać). Pewnym graczom pasuje jedna liga, innym druga - Robinho Anglia nie pasowała, co było wiadome jeszcze przed podpisaniem przez niego kontraktu z City.Dlaczego nie można oceniać Robinho na podstawie tego co grał w Man City ? Bo mu się nie chciało, to się nie liczy ?
Dlatego uważam, że oceniać go należy raczej po dyspozycji w ligach lepszych dla niego - gra w Realu czy Milanie.



