Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

GacekACM
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 36
Rejestracja: 08 maja 2011, 16:45
Reputacja: 0

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post autor: GacekACM » 29 maja 2011, 17:08

I teraz w myśl zasady, że jak będzie o tym pisał non stop, w tematach nie związanych z meczem będzie wrzucał ten motyw tworząc np. jakieś porównanie tak mimochodem to sądzi, ze w końcu się to wbije ludziom do świadomości i niektórzy w to naprawdę uwierzą.
Ciężko mi powiedzieć, o jakich statystykach on mówił przy okazji wypowiedzi o meczu z Tottenhamem, ale gołym okiem było widać w tym spotkaniu brak ambicji zespołu. Seedorf był wyjątkiem, co się potwierdzilo później - on już walczył o kontrakt, a sam mówi, że jego celem jest wygranie pucharu mistrzów do końca kariery, dlatego on biegał w końcówce sezonu więcej, niż wcześniej, i starał się nawet, gdy już reszta chciała dociągnąć wynik.
Nie wiem, czy wszyscy komentujący dwumecz z Tottenhamem widzieli go, bo czytanie tych wypowiedzi budzi we mnie spore wątpliwości, ale radzę zwrócić uwagę na to, jak drużyna walczyla z Chievo czy Parmą w tym okresie, a jak stała z Tottenhamem na boisku.

Przy okazji warto też przypomnieć słowa Allegriego, że celem w LM jest wyjście z grupy, i Gallianiego, który jeszcze przed startem sezonu mówił, że stawiamy na rozgrywki krajowe.
Więcej?
Radzę porównać rewanż z Palermo w śmiesznie nieistotnych rozgrywkach pucharu Włoch, gdzie Milan chciał za wszelką cenę awansować, z rewanżem w Londynie, w którym w ostatnich minutach nasi gracze rozgrywali piłkę w środku pola. Widziałeś kiedyś ekipę starającą się o awans, która przy niekorzystnym wyniku w ostatnich minutach wymienia piłkę między obrońcami a pomocnikami?

Z perspektywy czasu trzeba powiedzieć, że to odpadnięcie kłóci się z renomą Milanu (przez co pewnie postronni kibice nie chcą wierzyć w to, co było widać w tym meczu - bierność milanistów), ale było najlepszym, co mogło spotkać Milan. Może w ćwierćfinale nie skompromitowalibyśmy się jak Inter, ale na 100% byśmy odpadli. Dlatego nasi przestali ten dwumecz.

Wróć do „Puchary Europejskie”